• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

reklama
Ninja,Mrówa a no właśnie - głupia jestem, bo nie dokształciłam się wcześniej:zawstydzona/y::zawstydzona/y: Jakoś tak instynktownie robiłam wszystko, żeby mu pomóc, no ale cóż, najważniejsze, że historia ma dobre zakończenie i od teraz wymazuję to wszystko z pamięci... A swoją drogą jakiś poradnik pierwszej pomocy przy różnych wypadkach chyba warto przejrzeć, chociaż w sytuacjach o których pisałaś (nóż pod okiem:szok::szok::szok:) chyba poradniki nie pomogą:baffled:
Rękę poparzyłam, jak obiad gotowałam:zawstydzona/y::zawstydzona/y: - przykleił mi się do ręki metalowy durszlak, który położyłam na włączonym palniku - normalnie profesjonalistka:rofl2: i z tego bólu coś zrobiłam z nogą, efektem czego był pęknięty paluch:no: Teraz sytuacja z ręką opanowana, ale noga dalej w gipsie:baffled:
Iza, Ninja wszędzie pełno kretynów, też miałam "przyjemność" z dwoma takimi - raz na waksach w parku - na szczęście nie byłam sama, bo nie wiem co bym zrobiła, ale później się uodporniłam i drugi w samym centrum Katowic nie zrobił na mnie specjalnego wrażenia (bo i nie miał czym...:sorry2::sorry2:). Ciekawe, czy którąś z was to ominęło, czy takie rzeczy są na porządku dziennym?
Anetka witam! Od razu zgłaszam wysłanie zaproszenia na NK - jakby coś to ja jestem;-) A wiesz, że mogłyśmy się już spotkać? Jak rodziłaś w swoim mieście, to nawet na pewno i być może to nawet ty przygotowywałaś się do porodu jak ja odpoczywałam już po:-D:-D
Sytuacji z "wujkiem" nie zazdroszczę - Palant!!:angry: A i brata też wyprostuj!!:angry:
 
Giza tak tak, ja z tej miejscowości w stronę Bielan z najsłynniejszym w Polsce skrzyżowaniem;-)
Ninja ja za to byłam taka księżniczkowata:zawstydzona/y: trzy razy w życiu kolano rozbiłam(!), no i tylko raz ostro zaszalałam i rozbiłam głowę huśtawką - efekt 5 szwów i blizna do dziś:rofl2: Ja w wieku 8 lat odbierałam 5-letnią siostrę z przedszkola, a w trzeciej klasie umiałam dogotować obiad przygotowany przez mamę, bo miałam w domu chorą babcię:-(:tak:Za to w liceum też chodziłam na wagary z czystej kalkulacji - wolałam nie chodzić na przedmioty, które mnie nie kręciły......i szłam do domu poświęcić czas tym, które lubiłam:-p:rofl2:
Siwona brrrr:-(:-(:-(, wiem co czułaś - Błażej mi się zakrztusił wodą jak miał 2 tygodnie i moja mama też go złapała za nóżki, a ja wpadłam w panikę - później przemyślałam i stopniowo nauczyłam się postępowania w takich sytuacjach:tak:Ja kładę delikwenta albo na przedramieniu brzuszkiem, tak by buźka była na mojej dłoni, opuszczam rękę żeby głowa była niżej od pupy i dopiero klepię pomiędzy łopatkami:tak:albo robię tak samo, ale starsze i większe dziecko kładę w poprzeg na kolanach:tak:
anetka wg mnie świetnie postąpiłaś:tak:
Spadam, młody się wyspał już:baffled::angry:
 
Iza a dziekuje,zrobilam 2rundki kolo boiska mala usnela mi juz nie chcailo sie dreptac to postawilam ja w ogrodze i pospala jeszcze godzinke.
Co do tych chipów to juz podobno cos takiego jest J mi ostatnio cos o tym wspominal.
Jesli chodzi o zboczuchów to ja tez sie interesów naogladalam łłoojoj:szok:
Do szkoly chodzilam na sktóty przez most kolejowy w nieciekawej dzielnicy ale najczesciej w grupie kolezanek no i jak glupie jezdzilysmy wszedzie na stopa.
Ja myslalam juz o poslaniu dziecka do szkoly przyklasztornej:-D;-):-D

Ninja ja tez nienawidze pajaków a tu takie wielkie bydlaki wlochate przychodza z ogrodu brr... :angry::angry::angry:az mnie zatrzeslo.Najwiekszy jakiego sama zabilam mial ok 8cm(od nogi do nogi)fujjj.....Zazwczaj jak takiego widze to sie wydzieram a J.przybiega na ratunek ale jak sama jestem musze sobie radzic.
A i zgadzam sie z mrówa masz chyba jakies fory u Wszechmogacego:-)
Siwona wiem co czulas jak moja Zabka miala 2 michy zachlysnela sie woda koerkowa która durna podalam jej z lyzeczki:zawstydzona/y::zawstydzona/y:Moze nie zrobila sie sina ale banki nosem zaczela puszczac i charczala juz jechalam na pogotowie ale napotkalam ambulans po drodze i sie zatrzymalam szybko mi ja obejrzeli a ona zaczela sie umiechac ufff... Koles tylko -zapytal to twoje 1sze dziecko- ja na to ze tak - on tak myslalem:zawstydzona/y::-p.Ja jej caly czas powtarzam ze zejde przez nia na zawal do tej pory robi mi takie psikusy srednio co 2gi dzien wiec u nas samodzielnego jedzenia nie ma!!!
 
Anetka witam! Od razu zgłaszam wysłanie zaproszenia na NK - jakby coś to ja jestem;-) A wiesz, że mogłyśmy się już spotkać? Jak rodziłaś w swoim mieście, to nawet na pewno i być może to nawet ty przygotowywałaś się do porodu jak ja odpoczywałam już po:-D:-D
Sytuacji z "wujkiem" nie zazdroszczę - Palant!!:angry: A i brata też wyprostuj!!:angry:

No ja rodzilam w Dąbrowie a ty kiedy rodzilas? Bo ja kojarze ze jak mnie przyjmowali o 22 dzien wczesniej to jedna kobieta rodzila a od 6 ja juz bylam na porodowce
 
No to cie pamietam bardzo dobrze :-) Słyszalam w nocy pierwszy krzyk twojego synka i az sie poplakalam wtedy ze wzruszenia (naprawde) to taki cudowny dzwiek. Ty rodzilas a mnie przyjmowali do szpitala i wlasnie wypelniali mnostwo papierow :-) I rodzilas z mezem z tego co pamietam. Spisalas sie na medal :-) Szkoda ze do jednej sali nie trafilysmy to napewno bysmy wczesniej sie poznaly :-) Ale ten swiat maly :-) I pamietam wlasnie ze mnie przyjeli i nawet dlugo siedzialam w tym pokoju przy porodowce :-) I szlas do kibelka :-) A potem zasypialam juz na oddziale bo wczesniej jeszcze z dziewczynami z sali gadalam i uslyszlam pierwszy krzyk twojego synka :-) i wszystkie na sali juz mialysmy dobry nastroj, bo to piekna chwila byla :-) I wiedzialam ze na drugi dzien moj synek tez bedzie tak krzyczal :-) juz po tej stronie brzuszka :-)



A jak ty mnie skojarzylas :-) ?
 
Ostatnia edycja:
reklama
Anetka Co prawda skojarzyłam taką możliwość tylko biorąc pod uwagę daty i godziny urodzenia naszych Filipków:-):-), ale jak przez mgłę pamiętałam też, że właśnie jak pełzłam do kibelka, to w tej salce przyporodowej siedziała blondynka taka jak na zdjęciach z NK:-D:-D I tak wyglądała prosta historia mojego śledztwa:-D:-D
Przepraszam wszystkie marcówki, powinnam to chyba pisać na priva:zawstydzona/y::zawstydzona/y: To może ja już lepiej pójdę spać.. Dobrej nocy!!:happy:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry