• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

Aga
najpierw idziesz do skiędza i mówisz ze chcesz dziecię ochrzcic i podajesz termin.On zapisuje dane z aktu urodzenia i potrzebuje tez dane chrzestnych.Ich nazwiska i adresy.Nie zawsze od razu ale potrzebe jest od chrzesnych którzy sa z innej parafii zaswiadczenie że należą do tej swojej czyli muszą się po nie udac do swojego proboszcza.Dajesz zaleznie od ksiedza.czasem wprost Ci powie a czasem "co łaska" \Warto delikatnie podpytac ale to z doświadczenia wiem sprawa delikatna.Jak Ci powie konkretnie to wiesz a jak co łaska to różnie też.... ja dałam 200 zeta
co do samej mszy to tez zalezy od kościoła ale to zwykle jest normalne nabożenstwo z sakramentem w środku.przed rozpoczęciem idziecie do zakrystii i ew, donosicie zaświadczenia a jak nie to od razu koło ołtarza (zazwyczaj sa przygotowane miesca chyba ze ksiadz inaczej to zorganizuje).Sam sakrament jest w środku wiec nie masz jak wyjsć zaraz po.czekasz do konca mszy i jak sie ksiadz zmywa do zakrystii po "robocie" Wy mozecie isc do domu.
Pamiętaj o szatce i świecy.W sumie to broszka chrzesntych ale jakby nie było to mozę być niezła muka
w razie pytań wal a warto tez podpytac o tubylcze zwyczaje kogoś kto chodzi to waszego kościoła.
Jak trafisz na spoko księdza powinien Ci wszystko wytłumaczyc ale radze nie przyznawac się za bardzo ze swoich pogladów od razu- bywa ze księża odmawiaja udzielenia chrztu (autentycznie się z tym spotkałam u znajomych).No i podczas mszy bedzie komunia.... mozę byc dziwnie jak żadne z Was do niej nie przystapi.... ale jak mówie to kwestia juz indywidualna.:tak:
POWODZENIA:tak:
 
Ostatnia edycja:
reklama
szatka??Co to jest?Myślałam że zwykłe białe ciuszki mają być...200zł???Kurcze dużooo...Ja będę wtedy bez kasy....Kurde mamy też problem z jego rodziną...Nie gadamy z nimi dopóki mnie nie przeproszą,a na to się nie zapowiada,mój chciałby żeby byli ale wiem że wtedy cała impreza będzie do doopy:-( nikt nie będzie z chęcią siedział koło nich po wyzwiskach...Nie wiem już co zrobić...
 
Zakrystia to tam to pomieszczenie takie z boku gdzie on siedzi przed mszą?A długo to trwa??Bo moja mała nie wytrzyma w pozycji leżącej zbyt długo,będzie już wtedy miała 11miesięcy...
 
szatke mozęsz kupic na allegro albo w dewocjonaliach.to kwadratowy kawałek ozdobnegomateriału na którym wyszyte ma byc imie dziekca i data chrzu ( czasem tez narodzin).kładzieszja na dziecku po udzieleniu sakramentu.Swiece odpala od paschału chrzesnty w odpowiednim wyznaczonym przez księdza momencie.Ją tez mozna kupić w tych miejscach.
ehh widze ze macie problem z goścmi... w tym juz nie pomoge:-(wierze ze masz ćwieka ale mysle ze ta sprawe powienien załątwić twój facet - to jego rodzina więc on powienien zadbac o dobra atmosferę... dla dobra dziecka chocby jesli nie dla waszego:nerd:
 
zakrystia to to co myslesz:-Da mała nie musi cały czas leżec .Mozesz ja trzymac na kolanach zeby sobie siedziała a poza tym mozesz jej wziąść jakas dyskretną cichą zabawke żeby sie zajęła.No a jak zacznie wyc to po rpsotu wyjdziesz z nią na chwlike do tej nieszczesnej zakrystii;-):-)tylko zebyc na chrzest wróciła hehehe całosć potrwa ok godziny - zalezy czy ksiądz bedzie miał zlitowanie nad dziecmi i streści kazanie ....
bedzie dobrze:tak::-)
 
a chrzest nie jest na początku mszy?sama mam wyszyc ta szmatke?No właśnie on chce żeby oni byli a ja nie bo wiem że mi nie będzie przyjemnie patrzeć na nich:-(ale nie mogę mu tego zabronić:-(
 
poszukaj sobie w swoim miescie haftoplisu (to zazwyczaj mała kanciapka z starsza panią za lada) tam dajesz nową szatkę i podajesz imię i date do wyszycia.One tam mają wprawe bo samej to byś się tylko urobiła a i tak efekt byłby niepewny:-pmozesz tez poszukać na allegro takiego sprzedawcy który od razu wyszywa dane:tak:
moze zacisnij zeby i ignoruj ich obecnośc.... jak dasz radę bo widze ze wyrzadzili ci krzywde:-(
 
Kuźwa ja się chyba nie wyrobię z tym wszystkim do końca stycznia:-( ja ich nienawidzę bardzo bardzo mocno,w skrócie nazwali mamę moją alkoholiczką,że ja pracuję na ulicy w sensie kur...więc nie wyobrażam sobie ich i mojej mamy przy jednym stole to będzie jakby na rosję bombę puścić:-)
 
reklama
wbrew pozorom same chrzciny to nic trudnego w organizacji,najlepiej zrobic liste rzeczy które trzeba załatwic i odhaczać... gorzej z tą druga kwestią - goście:baffled:rzeczywiście niefajna sytuacja....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry