anetkadg
Marzec 2008
Witajcie kobietki! Jak tu się ostatnio pusto zrobiło :-( Podczytywałam Was jednak nawet nie było kiedy odpisać. Teraz jestem w pracy więc akurat będę miała czas nadrobić zaległości. U Nas jest wszystko dobrze :-) Po serii pecha jaki nas prześladował na początku roku wkoncu powoli zaczyna się układać. Mąż dostał prace u mnie w firmie ale na produkcji. Filipek zdrowy i my szczęśliwi tylko zmęczeni ale myślę ze w jakis wolny dzień wybierzemy się na basen albo do kina no i odeśpimy zaległości. Myślimy nadal nad otwarciem wlasnej działalności ale narazie musimy troszkę zasięgnąć wiadomości i skalkulować wszystko. Niedługo roczek i musze też pomyśleć jak go wyprawić bo nie bardzo mam miejsce w domu. Jeszcze czekam tylko na pit męza i też muszę rozliczyc zeby z tym mieć spokój.
DUŻO ZDROWIA DLA CHOROWITKÓW - NIECH SZYBKO WRACAJĄ DO ZDROWIA I PEŁNI SIŁ . WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA SOLENIZANTÓW OKOŁODZISIEJSZYCH
DUŻO ZDROWIA DLA CHOROWITKÓW - NIECH SZYBKO WRACAJĄ DO ZDROWIA I PEŁNI SIŁ . WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA SOLENIZANTÓW OKOŁODZISIEJSZYCH

Napewno zła passa juz sie od was odsuneła na dobre!
..
ile my mamy rzeczy... tzn. ja mam niedużo, ale po Aluni te wszystkie kartony z ubraniami, które czekają na Basię i te zabawki i wszystkie foteliki, krzesełka, wózki itd... oj będzie co pakować, niestety

ale lękliwa doopa ze mnie
jak ją wezmę do nas do łóżka to nie wierci się i śpi ładnie, a tak to jakby miała owsiki w pupie 

