Dziękuję w imieniu Fifka za życzenia od e-cioteczek:-):-):-) i gorące całuski dla współsolenizantów Dominisia i Tymonka!!!!
Kasia oj, znam ten problem z porannym przygotowaniem do pracy, jak mały się budzi razem ze mną


A najgorzej jest, jak zmienia mnie mąż po powrocie z nocki - jest w domu o 6:20, a ja o 6:25 muszę wychodzić, więc jak Filip jest upierdliwy, to tylko w ciuchy zdążę wskoczyć, a reszta w pracy


Niekat mam nadzieję, że to tylko taka chwilowa kumulacja była i dzieciaczkom już lepiej

A ten kurs to ładny hardcore



Jak ja bym tam był, to z moją kondycją wymiękłabym po 10 minutach!!! Wszystkie kobietki dotrwały do końca??
PM Tosia to po prostu przegigant



Rozwaliła mnie z tym wąchaniem stóp



Mój Filip nie dostaje już D3
Doris my też zrezugnowaliśmy z popołudniowej drzemki, bo wieczorne zasypianie to był jakiś koszmar


Filip przez miesiąc codziennie usypiał najwcześniej o 22


, a zwykle później, więc byłam notorycznie wykończona brakiem jakiegokolwiek odpoczynku. Dopiero po takim czasie zajarzyłam, że czas wyeliminować popołudniową drzemkę i teraz jest super. Pierwszy raz od prawie roku mogę powiedzieć, że mały ma uregulowany rytm dnia - wstaje ok 6, pierwsza drezmka już o 9, następna ok 13 i do 18-19 buszuje a potem bez większych problemów do spania 0 19-20:-):-) I tak jest ok ( oprócz tego, że te pobudki o 6, to trochę za wcześnie


)
Giza Ale ciężko Milenka przechodzi ospę


- współczuję!! i życzę dużo zdrowia dla całej rodzinki!!! Dziękuję za tego posta o łatwiejszej organizacji przy drugim bobasie


Natchnęłaś mnie nadzieją, że jak pokażę go mężowi, to zgodzi się na drugie

;-)
Befatka no to Kaya druga gaduła po Tośce



Szybko zaczynają te marcowiątka

To się ciesz, że mała facetów podrywa, bo mój też tylko mężczyzn zaczepia i zaczynam się obawiać

Anetka tort super - napewno będzie przepyszny!! Moim zdaniem mocno nasączone ciasta są najlepsze, ostatnio jak moja mam zrobiła takie, że trzeba było łyżką z brytfanki wyjadać, to sama pół wchłonęłam


Ja poszłam na łatwiznę i torta zamówiłam, a mało tego zamówiłam też ciasta



i mam spokój
Kra oby nic się nie wylęgło z tego spania, bo szpital w domu to nic przyjemnego

, zwłaszcza jak w końcu chyba robi się wiosna


I powodzenia w szukaniu pracy, rzeczywiście może być trudno bez pleców dostać się do urzędu, bo przecież wszyscy wiedzą, że to jedna wielka klika pociotków



Ale z Twoim nastawieniem i przebojowością wróżę Ci rychłe objęcie etatu:-):-)


Dziewczyny, kiedy zapisujecie maluchy do przedszkola? Tylko nie zabijcie mnie, jeśli już temat był wałkowany, bo ja to sklerozę mam



I jescze tylko wynik wrtóżby : kieliszek i tylko kieliszek



drugą ręką wyrzucił ze stołu kasę i różaniec i chwilkę jeszcze pomedytował nad książką, ale jednak pozostał przy kieliszku

