• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

Mrsf ma charakterek Jamesik i bardzo ambitny napewno po mamusi:tak:;-)
same gadułki z tych amrcowiatek tylko mój chyba bedize małomówny choc jego siostra tez taka była a teraz jej sie buzia nie zamyka:-p
a doła miałam z powodu nie moznosci kupienia sukienki na wesele :-pale juz kupiłam;-) i do tego jeszce moaj mama ma półpaśca od 2,5 tyg i nadal ja trzyma:-( i bardzo cierpi a wesele mojego brata juz 30 maja a ona nie ma jeszcz enic kupione w sumie jej juz upatrzyłam tylko musimy isc do sklepu ale ona jeszcze nie jest na silach:-(
qrcze ze w tak waznych chwilach musi dopasc ja cos :no::wściekła/y: i sama sie przez to dołuje :-( tak mi jej szkoda:-(:-(:-(:-(:-(
 
reklama
Kasik - współczuję kłopotów z Arkiem i tatą. To, co napisałaś o Arku, że przestał mówić po pierwszych urodzinach, to mi przypomina wpisy, które czytałam jak interesowałam się szczepieniem MMR i rodzice opisywali, że takie "objawy" dzieci miały ok. 2 tyg. po tym szczepieniu, ale oczywiście to są tylko niepotwierdzone opinie. Dobrze, że z pracy jesteś zadowolona.
Niekat - my myjemy Emilce głowę codzienni, nie wiedziałam, że jest jakiś wiek po którym nie jest to konieczne.
Ewa - dobrze, że jest poprawa u dzieci.
Beti - lekarz od dzieci powiniem wiedzieć jak się zabierać za badanie, a takie zachowanie świadczy o ignorancji. Jeśli chodzi o buciki, to ja tez nie wiem - na razie Emilka po domu chodzi w skarpetkach, czasem w tych butko-skarpetkach z H&M-u. Na spacerek kupilismy porządne sandałki z usztywnioną kostką.
Giza - Emilka tez tak siada, jak opisałaś i mi lekarz mówił, że to w niczym nie przeszkadza, ale tez mi się to siadanie nie podoba. Zacznę zwracać na to większą uwagę.
Dusia - fajnie, że już masz wakacje, może znajdziesz inne ciekawe miejsce na wyjazd?
Anetka - jakoś przetrwasz ten miesiąc w pracy, a jeszcze całe lato przed nami - jeszcze będzie okazja do spędzania czasu na dworzu.
Zabka - musisz mieć dużo samozaparcia, żeby podołać opiekę nad dzieckiem i pisanie pracy licencjackiej.
MrsF - Ciekawa jestem jakich wspólnych znajomych możemy mieć... Mi się też trochę rozpuściła Emilka, bo jej pobłażałam przez te dni choroby i zaczęła się domagać różnych rzeczy piskiem. Szkoda mi jej, bo biedna jest - zęby bolą, katar nie daje oddychać, dławi się śliną i jak tu być surowym rodzicem?

Emilka już nie ma podwyższonej temperatury - w sumie taką wysoką miała dwa dni. Wydaje mi się, że to od zębów, bo ślini sie okropnie - dosłownie ślina leci jej ciurkiem, non stop chodzi w śliniaku i co chwila muszę go zmieniać, bo wyżymać można. Nie można jej nawet na chwilę położyć na plecki, bo zaczyna śię krztusić śliną. Okropne jest to ząbkowanie. Zajrzałam jej do buzi i już jedna górna czwórka się przebiła całkowicie, ale druga jeszcze nie.
 
Cześć Kobiety:-)
Jeremi ząbkuje z katarem już 4 tydzień, a od wtorku ma pojawiające się to znów znikające placki na polikach - okazało się, że od wtorku ma różyczkę, ale z nietypową wysypką, więc jej nie przesiedział w domu:szok: Pani dr twierdzi, że nic to, no i zaczerwienione poliki Błażejka w zeszłym tygodniu to też była różyczka bezobjawowa:baffled: A gdzie my nie byliśmy i z iloma dziećmi się widzieliśmy :-D- dziś pół dnia informowałam znajomych o tym ustrojstwie;-)Chłopa mi łamie od poniedziałku, teściówka nie wie czy miał różyczkę:baffled: więc na pocieszkę zrobiłam wczoraj pierwszy raz od bardzo dawna pierożki domowe - ruskie i z truskawkami. M smakowały, ale zadał na pozór głupie pytanie - "kochanie co robi ZĄB w pierogu?":szok: Nic nie robi się okazuje - jedynie "wylata" z jego osobistej paszczy jego osobista trójka. Dopełnieniem obrazu niech będzie fakt, że jego super dentystka ma najbliższy termin za prawie dwa tygonie, a nikomu innemu nie pozwoli wstawiać zęba (bo zastanawia się nad implantem, a to już grubsza sptrawa):angry:
A ja własnie wypiłam lamkę wina i niezmiennie twierdzę, że i tak jest zaje.. znaczy się jedwabiście:-D;-)Dobranoc Paniom:-)
Ps. Chrześniak M wyszedł ze szpitala na w-end, więc nie jest źle:-D I to mi chyba właśnie daje właściwą perspektywę, tak sobie pomyślałam:sorry2:
 
Ostatnia edycja:
anetka- no masz racje ze wazne zeby spedzic z rodzina i nie zalerznie gdzie, ale bardzo lubie podrozowac, wiec myslalam ze odwiedzimy jakies nowe miejsce. Tez mam takie jedno miejsce ulubione i czesto do niego wracamy ale tam przwaznie w zimie.

mrowa
- no wszystko na szczescie zaliczone, dzieki! Mam nadzieje ze wszystko w pozadku u was i juz te doly i doliny sie skonczyly ;-) No i duzo zdrowka dla mamy. Oby do wesela zdrowie i sily jej wrucily.

MrsF- u mnie jest to samo, ja muwie nie wolno a on sie smieje i robi swoje :-)

kra- super ze chrzesniak wyszedl ze szpitala, oby na dluzej niz tylko na weekend 3mam kciuki :tak:
 
No Bubu jeszcze drzemie :confused: a ja wróciłam zajechana z budowy. Kombinuję z garderobami. Myslałam, że będzie łatwiej a się narobiłam ostro :baffled:
Małżona w ten weekend nie ma i mi kiepsko... No ale cóż..

Doris - zgadzam się z Gizą - nam też lekarz kazał zwracać uwagę, żeby Tymon tak nie siadał (chociaż jeszcze tak nie zaczął).

Kasik - co Ci mogę poradzić... :-( Oby wszystko złe szybko Cię opuściło i spokój w głowie a uśmiech na buziaku szybko wrócił! Siły Ci życzę!

Mrowa - oby Mamie trochę ulżyło chociaż do tego wesela :-(
To w końcu dla niej też bardzo ważna chwila..


A ja mam czarną dupę w pracy, bo za 2 tygodnie kończy mi się umowa a proponują mi kiepskie warunki finansowe i zastanawiam się co dalej. Szkoda mi odchodzić, bo mam blisko i dobrze mi się pracuje z ludźmi, choć szef to kompletny buraka ale z drugiej strony jak mam tyle płacić opiekunce i cały dzień nie widzieć Tymona to bez sensu... :no:
 
Dziewczyny jak to jest z tą różyczką? Bo moja mała była niedawno szczepiona ale od piątku też ma takie plamy na policzkach, które raz są większe a raz mniejsze. Nie dawałam jej nic nowego do jedzenia więc raczej to nie jest uczulenie. Jak do jutra się nie poprawi to zasuwamy do lekarza. Ale czytałam, że przy różyczce to wysypka pojawia się też na plecach i brzuchu, nie tylko na twarzy. Wiktorii poza tymi policzkami nic nie jest, nie ma gorączki, nie marudzi. Zobaczymy do jutra.
Pozdrawiamy serdecznie.
 
Dziewczyny jak to jest z tą różyczką? Bo moja mała była niedawno szczepiona ale od piątku też ma takie plamy na policzkach, które raz są większe a raz mniejsze. Nie dawałam jej nic nowego do jedzenia więc raczej to nie jest uczulenie. Jak do jutra się nie poprawi to zasuwamy do lekarza. Ale czytałam, że przy różyczce to wysypka pojawia się też na plecach i brzuchu, nie tylko na twarzy. Wiktorii poza tymi policzkami nic nie jest, nie ma gorączki, nie marudzi. Zobaczymy do jutra.
Pozdrawiamy serdecznie.
Milka dokładnie tak to u moich dzieci wygląda:-D Gdyby Jeremiemu na 4 dzień od wystąpienia rumieńca na jednym policzku nie zrobiły się takie marmurkowe plamki na udach to nawet byśmy nie wiedzieli, że i Błażej przeszedł różyczkę bezobjawowo:baffled: Emi na 5 dzień nie miał już nic na udach a dziś przez chwilę pojawił się rumieniec na drugim poliku:dry:
 
ciemieniucha okazała sie jakąs taką rzeczą chwilową;-)nie ma po niej sladu nawet bez jakichś specjalnych zabiegów:-pzastanawiam się czy w ogóle to było to (tylko jak nie to co:confused:) w każdym razie po sprawie:tak:
no ale jest lekka wysypka na pleckach (dziwne że nie na brzuszku) i pojawiła sie ta niesczęsna plamka na obojczyku zwiastujaca powrót alergii.co do diety Marcel jest w pełni na mleku Nan Junior od dłuższego czasu i co jakiś czas podaje mu naturoalny jogurcik (wczensiej było codziennie teraz już co kilka dni bo mu sie chyba przejadł) więc nie wiem w zasadzie o co kaman:confused:czy to jednak wróciła alergia na mleko czy to cos innego:dry:ale w środe mamy wizyte u alergologa to soie z panią doktor pogadamy i przemyslimy czy wracać na Pepti czy juz zostac na tym co jest:sorry2:OBY!!!!
no i czekamy na resztę dwójek bo wszytskie trzy sa tuz tuz:-p
Doris - ja tam Oliwie kapałam codziennie w tym wieeku (zreszta do dziś kapię) ale głowę od pewnego momentu myłam co drugi dzień a w tej chwili myję co 3 dni i chyba źle nie jest:cool2:
ninjaale słabo z tą pracą... może "przekonasz" szefa do dania Ci lepszych warunków;-)nie mów że nie dasz rady:-D:-p:cool2:
kra o żesz!rózyczka...zdrówka zycze!!
milka no wygląda że i u Ciebie to samo:baffled:choć ja to się na rózyczce znam jak .... no nie znam sie i juz;-)
mrowa moja mama tez miałą półpaśca ale jakos szybko sie wyleczyła - bardzp wcześnie wygpniłam ja do lekarza po leki:tak:a co do sukienki na wesele - tez mam imprezę 30 maja ale ja kuźwa suklienki jeszcze nie amam i jestem z tego powodu równie rpzygnebiona co ty byłaś :dry:serio sie tym dołuje bo niecałe dwa tygodnie a ja nie mam anwet pomysłu w czym dobrze bym wyglądała:baffled:na szczęscie jedno z moich dzieci juz ubrane (to starsze) i tylko Marcelowi spodnie dokupić:szok:
 
Niekat ja kupiłam na allegro w grudniu taka troche wieczorowa koktajlowa ale ona nadaje sie tylko na wieczór o taka DS-0052-BL Sukienka (637284900) - Aukcje internetowe Allegro
tylko wtedy zapąłciłam niestety wiecej bo wygrałam aj w licyacji za 60 zł i sobie w brode teraz pluje ze mogłam meic taniej:-p
ja tylko jeszcze musze Łukaszowi kupic buty i wszyscy sa ubrani:tak: zycze ci tez owocnych poszukiwan
i potrafi zdołowac i sfrustowac brak kiecki:baffled:
a moja mama zaraz była u lekarza jak ja dopadło, ale ona boryka sie ejszcze z białaczka i drugi raz ma pólpaścca i niewiadomo jak długo moze trzymac to cholerstwo:no: podobno sa przypadki anwet do 6 miesiecy:no::wściekła/y:
Ninja mysle ze wywalczysz swoje i szefowi bedzie szkoda pozbyc sie tak wspaniałego pracownika:tak:
Kra zdrówka dla was!!!
Milla moze lepiej sprawdzic to u lekarza? i witam:-)
 
reklama
Milka dokładnie tak to u moich dzieci wygląda:-D Gdyby Jeremiemu na 4 dzień od wystąpienia rumieńca na jednym policzku nie zrobiły się takie marmurkowe plamki na udach to nawet byśmy nie wiedzieli, że i Błażej przeszedł różyczkę bezobjawowo:baffled: Emi na 5 dzień nie miał już nic na udach a dziś przez chwilę pojawił się rumieniec na drugim poliku:dry:
Kra dzięki za odpowiedź. Nie wiem czy jechać z małą do lekarza czy nie bo plamki powoli znikają, wprawdzie wczoraj wieczorkiem pojawiły się troszkę na pleckach ale dzisiaj ich już nie ma. Mała nie gorączkuje, więc na razie chyba będę ją obserwować.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry