• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

mrowa nie wierze!!!! miesiąc temu kupiłam tą sama kieckę!!!!ale jazda:-Dtylko mój slubny uważa że nie nadaje się na wesele - ja co prawda mam inne zdanie ale fakt faktem ze dekolt mam w niej szczelnie wypełniony;-):-pto mówisz że na wesele ona nie za bardzo?własnie dlatego szukam innej:baffled:ale w razie czego mam tą w zapasie;-)
 
reklama
mrowa nie wierze!!!! miesiąc temu kupiłam tą sama kieckę!!!!ale jazda:-Dtylko mój slubny uważa że nie nadaje się na wesele - ja co prawda mam inne zdanie ale fakt faktem ze dekolt mam w niej szczelnie wypełniony;-):-pto mówisz że na wesele ona nie za bardzo?własnie dlatego szukam innej:baffled:ale w razie czego mam tą w zapasie;-)
hahahaha
ja ją przebiore wieczórem;-)a twój dekolt bedzie świetnie sie w niej prezentował :tak::-)
 
Niekat- to dobrze ze juz precelek nie ma ciemienichy. No i ciekawe z czego znowu ta wysypka:confused:

Mrowa- ladna ta sukienka. no i cena jaka super teraz.

U nas po staremu pogoda sie troche popsula. Zachmurzone juz przez pare dni i chlodno wiec siedzimy w domu. Ale jutro juz ma sie poprawic. Wczoraj byla u nas meza kuzynka z mezem i 2 letnim synkiem, przyjechali na miesiac z Polski na wakacje do rodzicow. Michalek sie wyszalal z Mikolajem i lepjej spal w nocy. Bardzo ladnie sie bawili az sie dziwilam.
 
Dusia - dzieci zawsze lepiej sie czują w swoim towarzystwie i wtedy dopiero moga się wyszaleć:tak:

jak juz pisałam ostatnio okazało sie po wnikliwej analizie całej główki Marcela że tam żadnej ciemieniuchy nie ma:-pnie wiem co to było u lekarza bo i ja faktycznie ją tam widziałam spod czuprynki Smyka ale teraz po tych kilku dniach więc i zwykłych myciach główki nie ma sladu.natomiat wysypka na pleckach i brzuszku jest i to mnie martwi.czyli jednak winne uczulenie....Marcel pije Nan Junior od jakichś dwóch tygodni.Wczoraj w każdym razie otworzyłam drugie opakowanie i dopeiro od kilku dni ma objawy alegiczne.Jutro na całe szczęscie mam wizyte u alergologa na którą czekałam wiele tygodni a która jak myslałam mi sie zupełnie nie przyda bo rpzecież juz wszytsko było ok. Więc pewnie sie dowiem co mam teraz robic.Na razie zaprzestałam podawania jogurcików i tylko to mleko dostaje (nawet kaszke dodaje bezmleczną do zagęszczania);-)
ale co mnie najbardziej cieszy to Marcelek przesypia calutkie nocki w swoim łózeczku i zazwyczaj po wieczornych turbulecjach jak zasnie to w takiej pozycji widzę go rano;-):biggrin2:co było nie do pomyslenia jeszcze miesiac temu:tak:jednak ten spiworek uczynił chyba cud:sorry2: (ninja thnx!!!!)
 
Ostatnia edycja:
Witam. Melduje, że żyjemy, rośniemy i mamy się dobrze;-)
Podczytałam Was wczoraj wieczorkiem, ale na stacjonarnym kompie mam coś powalone i odpisać nie mogę, a na laptopie czort mnie bierze jak mam coś zrobić i stąd też nie odpisze na zaległe posty:zawstydzona/y: sorki!

Kasik - tato daje Wam popalić, wszystko zrozumie bo choroba, z którą sie boryka jest straszna, ale takie groźby (spalenie domu) to już przegięcie!
Siły Ci życzę, fajnie że jesteś z pracy zadowolona, a Arek może chciałby więcej Twojej uwagi?
MrsF- czuje się OK, zgage mam czasami (ostatnio po czekoladzie:baffled:), ale porównując samopoczucie z Nelą a teraz jest o niebo lepiej:-)
Niezłego masz urwisa w domku, aświeże soczki .... mniam!
Mrowa - oby mamie szybko to świństwo przeszło, ciesze się że znalazłaś sukienkę - swoją drogą ślicznie będziesz w niej wyglądać (Niekat a Twój biust już sobie wyobrażam .... i wzrok facetów :-D)
Gratki kolejnego zębolka!
Niekat - kurcze, znowu alergia:-( a już było tak dobrze. Oby Pani alergolog pomogła. Córcia szybko zaczyna z miłostkami, ale takie się najlepiej pamięta:-)
Kra - bezobjawowa różyczka - tylko pogratulować. Ja pamiętam swoją bo przechodziłam ją na samą Komunię Św. ale chyba też była mało dokuczliwa, bo nie wspominam jej najgorzej.
A męża masz zabójczego:-D:-D:-D:-D:-D

o i tyle co pamiętam.
Nam weekend minął pod znakiem chrzcin Majeczki. Pogoda się zwaliła, w sobotę padało i nie wystroiłam się w nev sukienke:wściekła/y:
Brzuchol mam ogromniasty (przynajmniej mi się stak wydaje), mały fika jak szalony, już bym chciała go na zewnątrz.Będziemy mieć aparat w przyszłym tyg to Wam się wkleję.
Dziadek zmontował nam wczoraj piaskownicę, ja od razu pobiegłam zakupić potrzebne sprzęty - tylko piasku brak:nerd:
 
Kra - ja miałam różyczkę i wspominam ją całkiem dobrze.
Ninja - i co z pracą?
Milka - ja się naczytałam sporo o szczepieniu MMR i wiem, że wysypka po szczepieniu, to normalny skutek uboczny szczepionki i nie ma się czym martwić.
Niekat - Wy to się macie z tymi alergiami.
Mrówa - zdrówka dla mamy!
Weronika - dobrze, że Filip aktywny. Ciesz się, że jeszcze jest w brzuszku i korzystaj z wolnych chwil, jeśli takie w ogóle masz.

A u nas wczoraj nastąpił kolejny przełom - pierwsze samodzielne kroczki Emilki - całkowicie bez trzymania. Na razie tylko w bucikach - widocznie pewniej się w nich czuje.
Ostatnia czwórka już prawie na wierzchu. Parę dni temu miała taką kulminację bólu i krzyczała co chwila bez powodu, była drażliwa. Chodziła całe dnie w śliniaku, który jej zmieniałam co chwila, bo dosłownie ślina ciekła jej ciurkiem. Na szczęście to minęło i już normalnie się zachowuje i aż tak się nie ślini, mimo, że żabek jeszcze nie całkiem na wierzchu.
 
Cześć Babeczki,
Wieki mnie tu nie było i mam ogromniaste zaległości. Czasami was podczytuje ale nie mam chwili albo sił aby odpisać:-(.
Od niedzieli mam areszt domowy i szpital w jednym:no:. Tosia od rana w niedziele dostała temp 39,8 i do wczoraj mało co sie zmieniało. Dzis temperatura zniknęła. Myślałam, że to 3-dniówka ale wysypki nie było. Dziś jest mega osłabiona i nawet sama padła na łóżku (co jej się nie zdarza). Wyniki krwi i moczu ok. Lekarz mówi, że to chyba infekcja wirusowa. Bo Tosia tez luźne zielone kupki robiła (mi sie wydaje, że to od czopków przeciwgorączkowych może być). No i 2 razy wymiotowała. Przy najwyższej temp. i dzis rano jak już nie miała temperatury. Sama nie wiem:zawstydzona/y:. Tak mi jej szkoda:zawstydzona/y: Nic nie chciała mi jeść tylko cycusia. Nawet jeśli chodzi o wode czy soki to ją zmuszłam (nawet podawałam strzykawką od nurofenu), aby się nie odwodniła. A mi przez to tyle pokarmu przybyło, że cienko widzę najbliższe dni:baffled:. Nawet mieliśmy skier.do szpitala. Ale robiłam wsio aby tam nie trafić. I się udało.
Mam nadzieję, że już będzie lepiej. A może to też od zebów (ale aż TAK?!?)
A zębali mamy w sumie 14 i 2 w drodze :-)

Pozdrowionka...
 
Ostatnia edycja:
Doris- gratuluje pierwszych kroczkow!!!

weronika- koniecznie musisz wkleic zdjecia brzuszka. Juz nie dlugo i zobaczysz malego, ale to zlecialo :szok:
PM- duzo zdrowka dla Tosienki! Moze rzeczywiscie to wirusowe. Od zebow to nie wiem bo tutaj niby muwia ze od zebow nie moze byc az tak wysoka goraczka. A znowu mama mi muwila ze ja to strasznie zeby przechodzilam, ze lezalam jak trupek i biegunke i goraczke mialam straszna. Oby Tosi szybko to przeszlo. No i tobie duzo sily zycze bo to sie napewno przyda.

Ale tutaj pustki. Chyba wszyscy w piaskownicy siedza :-)
Ja wlasnie popijam herbatek bo mam chwile spokoju bo maly bajke oglada. Jaks chorubsko mnie zlapalo. Myslalam ze to alergie bo przez pare dni kichalam i oczy mi lzawily. Ale wczoraj na wieczor zaczelo bolec mnie gardlo no i dzisiaj rano wstalam zakatarzona. Ale mam nadzieje ze szybko przejdzie.
Jutro sie wybieramy do Nowego Jorku z meza kuzynka i jej mezem, przyjechali z Polski i bardzo chcieli jechac zobaczyc wiec jedziemy. Michalek zostanie u babci na caly dzien. Mam nadzieje ze jej nie da w kosc. :-D

 
A u nas wczoraj nastąpił kolejny przełom - pierwsze samodzielne kroczki Emilki - całkowicie bez trzymania.

Gratulacje! :-) No a do tego dodam, że... Tymon tez właśnie wczoraj zaczął w końcu sam chodzić :-D
Boshe - oni mają już prawie 14 miesięcy, hahaahahahaahaha! Pierdółki!

A co do pracy to tak: Cała ekipa naprawdę w porządku i dlatego mi szkoda odchodzić, ale szef to kompletny baran - zaproponował mi gorsze warunki niż na okresie próbnym :szok: Wyobrażacie sobie??????? Umowę mam do końca maja, ale jestem tak zła, że jutro poproszę o ostateczną decyzję i od poniedziałku pierd..lę i załatwiam sobie zwolnienie. Przynajmniej mu zagotuję krew, że nie podokańczam spraw z moimi klientami a do tego wprowadzam właśnie nowy program, na którym nikt w firmie inny się nie zna, to będzie musiał zapłacić za pracowników szkolenie zewnętrznej firmie. W dupie to mam.
A szczególnie wściekła jestem dlatego, że na rozmowie kwalifikacyjnej od razu powiedziałąm jakie pieniądze i zasady mnie interesują po okresie próbnym (o ile będą ze mnie zadowoleni oczywiście) a koleś powiedział, że oczywiście, jak najbardziej itd :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
A ja głupia uwierzyłam, że mozna się z nim dogadać...
Dziś sam mówił, jaki to z jakiegoś gościa baran (jakiś nasz kontrahent), że inaczej się z nim umawiał a teraz zmienia zasady - jutro mam zamiar mu powiedzieć, że trafnie ocenił człowieka, który łamie umowę...

No naprawdę szkoda mi bardzo, bo sama praca mi naprawdę odpowiada, no ale co mam zrobić - oddawać nadal dziecko opiekunce i pracować charytatywnie? :-(:-(:-(:-(
Aż mi się łezka teraz zakręciła z rozżalenia.. :zawstydzona/y:
Bo kurde ja naprawdę jestem dobrym pracownikiem! Przecież moi poprzedni szefowie nie wystawiali mi referencji ot tak!
 
reklama
Czesc kochane! My juz po wizycie u psychologa no i sa dwie opcje co do Arka albo tym krzykiem chce zwracac uwage i zazdrosc o Dominika albo to autyzm bo pewne czynniki na to wskazuja co do tego nie ma pewnosci wiec musimy go zbadac i ewentualnie to wykluczyc i wtedy mozemy dzialac dalej! Dala nam tel do fundacji z Warszawy i oni ewentualnie dadza nam namiary w naszych okolicach! Mamy nadzieje ze to zazdrosc i ze inaczej jej nie potrafi wyrazic jak krzykiem no ale zbadac musimy i to im predzej tym lepiej. Tata zapisany do szpitala bo ostatnio go nie przyjeli bo nie jest umierajacy. Bylam tez na zebraniu w przedszkolu i ogolnie to ok tylko teraz to nie wiadomo czy Arus da tam rade buuuuuuu ide nynac bo mam dosc na dzisiaj wrazen
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry