Witam. Melduje, że żyjemy, rośniemy i mamy się dobrze;-)
Podczytałam Was wczoraj wieczorkiem, ale na stacjonarnym kompie mam coś powalone i odpisać nie mogę, a na laptopie czort mnie bierze jak mam coś zrobić i stąd też nie odpisze na zaległe posty

sorki!
Kasik - tato daje Wam popalić, wszystko zrozumie bo choroba, z którą sie boryka jest straszna, ale takie groźby (spalenie domu) to już przegięcie!
Siły Ci życzę, fajnie że jesteś z pracy zadowolona, a Arek może chciałby więcej Twojej uwagi?
MrsF- czuje się OK, zgage mam czasami (ostatnio po czekoladzie

), ale porównując samopoczucie z Nelą a teraz jest o niebo lepiej:-)
Niezłego masz urwisa w domku, aświeże soczki .... mniam!
Mrowa - oby mamie szybko to świństwo przeszło, ciesze się że znalazłaś sukienkę - swoją drogą ślicznie będziesz w niej wyglądać (
Niekat a Twój biust już sobie wyobrażam .... i wzrok facetów

)
Gratki kolejnego zębolka!
Niekat - kurcze, znowu alergia:-( a już było tak dobrze. Oby Pani alergolog pomogła. Córcia szybko zaczyna z miłostkami, ale takie się najlepiej pamięta:-)
Kra - bezobjawowa różyczka - tylko pogratulować. Ja pamiętam swoją bo przechodziłam ją na samą Komunię Św. ale chyba też była mało dokuczliwa, bo nie wspominam jej najgorzej.
A męża masz zabójczego




o i tyle co pamiętam.
Nam weekend minął pod znakiem chrzcin Majeczki. Pogoda się zwaliła, w sobotę padało i nie wystroiłam się w nev sukienke

Brzuchol mam ogromniasty (przynajmniej mi się stak wydaje), mały fika jak szalony, już bym chciała go na zewnątrz.Będziemy mieć aparat w przyszłym tyg to Wam się wkleję.
Dziadek zmontował nam wczoraj piaskownicę, ja od razu pobiegłam zakupić potrzebne sprzęty - tylko piasku brak
