Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Oliwia po powrocie z rpzedszkola weszła do domu na minute jedynie po rękawiczki i przez 1,5 godziny lepiła potem an dwoerze bałwanki (oczywiscie rodzinkę).Wróciła cała mokra bo jak podejrzewam wytarzała się w sniegu z babcią ile wlazło jak to ona.Była lekko niepocieszona bo "tatusiowi" spadła głowa i sie roztrzaskała o "mamusi" pupę
:-)
tak słodko wygląda z rączka na myszce, bródką podparta na drugiej rączce i wpatrzony w monitor
postanowiła że ich nei zdejmie już nigdy .... i w nich spała.Zciagneła je tylko do kąpieli
w przedskzolu po rozebraniu tez stwiedziła ze idzie w nich do sali.Jak znam zycie pani ją wróci z nimi do szatni ale niech tam - pochwalić się musi;-)
:-)
:-)
:-)buziuje Cię mocno!!!
masz tyle energi,i tak dobrze zajmujesz się dziećmi
Aruś też dzielnie znosi te wszystkie badania..oby wyniki były jak najlepsze
A gdzie ty pracujesz że masz zmiany?(sory,może pisałąś..ale niepamiętam)..I co to za licencja rajdowa?
;-)
ok.,tylko zdązyłam zrobić śniadanie ,kawę..i pstryk
,nie ma prądu..za sekundę wody
..patrze..drzewa do kominka tylko na rozpalenie..a ja w aucie letnie opony(dobrze ze Piotrek w drugim miał już zimówki) Poszłam odnieżać..Tośkę stawiłam do łóżeczka...bo miała spać..,namęczyłam się ze hej..auto nie chciało ruszyć..więc dokładniej odśnieżałam,by móc wyjechać..Przyszłam po dzieci..bo plan mój był taki by do teściowej pojechać..A tu łóżeczko złamane
,bo Tosia nie zasypiała i Alex chciał do niej wejśc..a ze ma gips..i nieweim jak to zrobili..ale materac częściowo na ziemi był
..No nic..zabrałam trochę jedzenia..i pojechalismy..dodam że jeszcze do tego komórka mi siadła..jak do Piotrka chciałam zadzwonić..a nie miałam ładowarki do auta
normalnie szok!
Wymienił odrazu opony w moim,i po 19wróciliśmy..a u nas..co?..jest prad!!!coprawda co chwilę wyłączali..ale przynajmniej dzieci wykąpane..najedzone..poszły zaraz spać..noo i my też;-)
Weronika ale Nela jest wysoka![]()
nie nadążam z ciuchami. A wyglądem to każdy paszczę otwiera jak mówię że ma dopiero półtora roku (każy daje minimum 2 lata), i nieskromnie powiem że swoim wygadaniem to bije na głowę już kilku 2,5 latków
Biedna, się musiała wystraszyć :-(
i jak pisała Giza - pamętaj też o swoim zdrowiu!
My dalej wielu gratów nie mamy (tznmamy stare meble od moich rodziców) ale w życiu nie zamieniłabym tego na mieszkanie z nimi
Gratki więc - zdałaś prawko jak sądzę?!?!
"tatusiowi" spadła głowa i sie roztrzaskała o "mamusi" pupę!

No to zakupy udane, grunt że Oli rękawiczki pasują i chce chodzić bo ja to nie nawidzę czapek, szlków, rękawiczek ... wrrrrrrrr
brak prądu od 10 do dziś 9 rano
wieczór romantyczny ma maxa bo pry świeczkach i (chwała Bogu że mamy bo by zamarzł) kominku. Poszliśmy spać o 20 

drzewa połamane, gałęzie na ulicy - szok!
jutro więc rodzinnie na zakupy bo z domu nie ma jak wyjść 


MrsF, oj, to kiepsko Dżemik zareagował :-( A w GB też były takie problemy? Bo z tego co pamiętam, to chodził tam na jakieś zajęcia. A po tych wymiotach go zabrałaś, czy został jeszcze w żłobku? A może Ty jesteś bardzo zdenerwowana zostawiając go w żłobku? Dzieciom bardzo udziela się nastrój rodziców.
Mam nadzieje ze nerwosol doda odwagi... ;-)
Ale widzę, że dałaś sobie ze wszystkim radę.
) z mężami z Wrocławia - pierwszy raz je na oczy widziałam. Super ludziska, aż się do domu nie chciało jechać. Nelcia jaka grzeczniutka i wystraszona na początku, później wymalowała całą szminkę cioci
a Filip spał i nasze rozmowy w niczym mu nie przeszkadzały 



..A ty jak dziś? wyspana? mam nadzieję że Filipek dał sie mamusi wyspać
..Ale dziś już ponoć nie ma być problemu ani z prądem ani z wodą...Chociaż koleżanka z pracy mi wczoraj dzwoniła,ze jeszcze u niej nie ma prądu(juz 3dzień
!)
..naprawdę! Tośka kocham cie to niepowie..ale coś tam po swojemu koch i ściska wszystkich tak moocno! zauważyłam że Tosia dużo mówi tylko początki wyrazów...takich dłuższych..lub trudnych dla niej..
u nas nie było kilka dni temu prądu od 9 do 14 to było kiepsko, a co dopiero wieczór. Z tym że my mamy turbinę na prąd do rozprowadzania ciepłego powietrza i jakby dłużej nie było to byłoby chłodno. Za to wodę mamy cały czas, jeszcze ani razu od maja nie wyłączyli. Oczywiście ciepła to tylko z bojlera...
a u nas odwrotnie, Basia dłużej się uczy mówić niż Ala, no ale w końcu się przecież nauczy;-) a zmierzyłam ją u lekarki i niby wyszło mi 83 cm, a myślałam że jest jeszcze mniejsza:-)