*Doris*
Zadomowiona(y)
Beti - bóle wzrostowe? nie słyszałam o czymś takim
Asia - wielkie gratulacje! Wiem, ze bardzo zależało Ci na pracy. Dobre i zastępstwo, z resztą nigdy nie wiadomo, czy zastępowana osoba wróci po roku. Poza tym oderwiesz się troszkę od domowych obowiązków, dobrze Ci to zrobi. Gratulacje też dla Ewuni, że taka samodzielna.
Pisałam Wam, że mam ciągle niskie ciśnienie i okropnie się z tym czuję. Wczoraj poszłam na basen z Emilką na zajęcie i na basenie przeszło jak ręką odjął. Tak mi się zrobiło lekko w głowie, że nie mogłam uwierzyć. Polepszenie trwało do końca dnia, ale niestety dzisiaj objawy wróciły
Ciekawe co słychać u Kasik...
Asia - wielkie gratulacje! Wiem, ze bardzo zależało Ci na pracy. Dobre i zastępstwo, z resztą nigdy nie wiadomo, czy zastępowana osoba wróci po roku. Poza tym oderwiesz się troszkę od domowych obowiązków, dobrze Ci to zrobi. Gratulacje też dla Ewuni, że taka samodzielna.
Pisałam Wam, że mam ciągle niskie ciśnienie i okropnie się z tym czuję. Wczoraj poszłam na basen z Emilką na zajęcie i na basenie przeszło jak ręką odjął. Tak mi się zrobiło lekko w głowie, że nie mogłam uwierzyć. Polepszenie trwało do końca dnia, ale niestety dzisiaj objawy wróciły
Ciekawe co słychać u Kasik...
no jak tak dalej pójdzie to mój dzieć w przedszkolu za wiele nie zje
dzisiaj teściówka nas nawiedzi, więc będzie fajnie... muszę ogarnąć chałupkę i wstawić pranie... ale to za chwilę


Jak już weszliśmy to się okazało, że na most i tak nie wejdziemy, bo wpuszczają tylko po 30 osób. Upał potworny, więc sobie odpuściliśmy. Przemek zadowolony, bo była wystawa starych maszyn drogowych. Np walec parowy. Tydzień temu byliśmy na pikniku organizowanym przez miasto. Sporo atrakcji, głównie dla dzieci, i wszystko za darmo. Jutro też się wybieramy, choć jeszcze zastanawiam się nad "świętem mąki".

Szwagierka była nad Balatonem i jak to określiła "syfna kalawa", zdechniente ryby na brzegu itp.