beti1982
III'2008 i IV'2010
Witajcie...
Jola wstała o 5.30 i już nie usnęła, więc ja też
Trochę mnie nie było, ale wszystko przez załatwianie spraw w urzędach i przygotowaniami do września... ja piszę plan rozwoju zawodowego, a A był w poniedziałek na zebraniu do przedszkola... niby wszystko OK, ale i tak się nie dowiedział, co z tą wyprawką plastyczną... tak to jest jak się samemu nie pójdzie

w godzinach 8-13 nic się nie płaci, ale ja pracuje tak tylko w pon i wt, stawka żywieniowa to 11 zł/dzień za obiad z podwieczorkiem, 2,5 zł/h ponad wymiar, 30 zł za logopedę raz w tyg 30 min, 24 zł/miesiąc za angielki raz w tygodniu, 30 zł ubezpieczenie... wychodzi ok. 400 zł na miesiąc... trzeba jeszcze przynieść szczoteczkę i pastę, buciki i spodenki na gumkę... ot, tyle
Do tego chcemy jeszcze zatrudnić mamę jako nianię w ramach ustawy żłobkowej, ale jestem ciekawa ile zapłacę za to podatku? ale przecież nic to, w porównaniu z taką opieką nad Justką
Mnie coś wzięło, bo od początku tygodnia jestem pociągająca i pokasłuję... Justka też coś pociąga nosem... ale tylko na podwórku, więc może to przez ten skwar
Doris, fajnie że tak szybko Wam poszło... wielkie gratki i masz jeszcze wiele czasu na oswojenie się z tą myślą:-) Emilka to zdolniacha i to w wielu dziedzinach... i do tego jakie ma podejście do rodzeństwa
Iza, mam nadzieję, że z tatą będzie coraz lepiej... dla mnie ten rok jest też dość kiepski:-( pokaż nam Dawidka, bo pewnie jeszcze bardziej wyprzystojniał
Ewa, ale z Ciebie zorganizowana babka, ale to już wiesz:-)... długie wakacje i tyle planów... zdrówka dla Was
Niekat, dbaj o siebie... mam nadzieje, że wczorajsza wizyta coś więcej wyjaśniła w sprawie mamy... daj znać
Ninja, rzeczywiście dzieciaczki byczkami nie będą, a Sonia szczuplutka po mamusi;-) a Tymon rzeczywiście rzeczowo mówi
no, a co do telewizora to nie wierzę


Siwona, widać że Filipek też sobie radzi, z Twoją pomocą czy bez niej
a Kingusia wciąż taki cycuś... pewnie musi odreagować cały dzień bez Ciebie;-)
PM, oj ale z Toski kontroler... udanych wakacji
Weronikaa, to Neli ma jeszcze drzemkę w ciągu dnia
ja już zrezygnowałam, odkąd zaczęła wstawać z niej z płaczem i trudno było ją uspokoić
a i tak Filip sobie daje radę z imieniem, bo to trudne... ciekawe co zrobi Justka, bo na razie pokazuje na siebie, potem na mnie i mówi mama, potem na A i tata, na siostrę Lola, baba, dziadzia, wrr na wszelkie pojazdy, ka, ka na wszelkie ptactwo latające czy chodzące, muu na krowę i hm na psa i tyle
Jola wstała o 5.30 i już nie usnęła, więc ja też
Trochę mnie nie było, ale wszystko przez załatwianie spraw w urzędach i przygotowaniami do września... ja piszę plan rozwoju zawodowego, a A był w poniedziałek na zebraniu do przedszkola... niby wszystko OK, ale i tak się nie dowiedział, co z tą wyprawką plastyczną... tak to jest jak się samemu nie pójdzie

w godzinach 8-13 nic się nie płaci, ale ja pracuje tak tylko w pon i wt, stawka żywieniowa to 11 zł/dzień za obiad z podwieczorkiem, 2,5 zł/h ponad wymiar, 30 zł za logopedę raz w tyg 30 min, 24 zł/miesiąc za angielki raz w tygodniu, 30 zł ubezpieczenie... wychodzi ok. 400 zł na miesiąc... trzeba jeszcze przynieść szczoteczkę i pastę, buciki i spodenki na gumkę... ot, tyle
Do tego chcemy jeszcze zatrudnić mamę jako nianię w ramach ustawy żłobkowej, ale jestem ciekawa ile zapłacę za to podatku? ale przecież nic to, w porównaniu z taką opieką nad Justką

Mnie coś wzięło, bo od początku tygodnia jestem pociągająca i pokasłuję... Justka też coś pociąga nosem... ale tylko na podwórku, więc może to przez ten skwar

Doris, fajnie że tak szybko Wam poszło... wielkie gratki i masz jeszcze wiele czasu na oswojenie się z tą myślą:-) Emilka to zdolniacha i to w wielu dziedzinach... i do tego jakie ma podejście do rodzeństwa

Iza, mam nadzieję, że z tatą będzie coraz lepiej... dla mnie ten rok jest też dość kiepski:-( pokaż nam Dawidka, bo pewnie jeszcze bardziej wyprzystojniał

Ewa, ale z Ciebie zorganizowana babka, ale to już wiesz:-)... długie wakacje i tyle planów... zdrówka dla Was

Niekat, dbaj o siebie... mam nadzieje, że wczorajsza wizyta coś więcej wyjaśniła w sprawie mamy... daj znać
Ninja, rzeczywiście dzieciaczki byczkami nie będą, a Sonia szczuplutka po mamusi;-) a Tymon rzeczywiście rzeczowo mówi
no, a co do telewizora to nie wierzę


Siwona, widać że Filipek też sobie radzi, z Twoją pomocą czy bez niej
a Kingusia wciąż taki cycuś... pewnie musi odreagować cały dzień bez Ciebie;-)PM, oj ale z Toski kontroler... udanych wakacji

Weronikaa, to Neli ma jeszcze drzemkę w ciągu dnia
ja już zrezygnowałam, odkąd zaczęła wstawać z niej z płaczem i trudno było ją uspokoić
a i tak Filip sobie daje radę z imieniem, bo to trudne... ciekawe co zrobi Justka, bo na razie pokazuje na siebie, potem na mnie i mówi mama, potem na A i tata, na siostrę Lola, baba, dziadzia, wrr na wszelkie pojazdy, ka, ka na wszelkie ptactwo latające czy chodzące, muu na krowę i hm na psa i tyle

sobie trochę wtedy odpocznę:-)
no i w sumie książki jej kosztowały coś około 300 zł, a artykuły plastyczne kupiła jej babcia. Dla Basi dowiemy się na zajęciach adaptacyjnych, ale raczej wszystkie potrzebne rzeczy, bloki, zeszyty, plasteliny, farby itp to mamy w domu cały czas trochę zapasów. A Basia idzie tylko do godziny 13 więc będziemy płacić tylko za jedzenie 6zł/dzień
będziemy chyba za dwa lata malować na komunię Ali i to tydzień przed tym wydarzeniem żeby czasami któraś czegoś nie zdążyła zmalować