Cześć dziewczyny, ale zapisałyście, dopiero się uporałam z czytaniem. Nie będę się już wypowiadać na wszystkie tematy, bo już zdążyłam zapomnieć co czytałam przed chwilą, ale jeśli chodzi o zamknięte zdjęcia, to jestem jak najbardziej za.
Kilka dni temu narzekałam, że już nie czuję tak bardzo ruchów Emilki, że to już nie są kopniaczki, tylko takie łagodne wypinania i przesuwania , a tu proszę. Kilka dni minęło, a ruchy stają się coraz bardziej odczuwalne, no i nie wszystkie sa takie przyjemne, jak wcześniej. A co będzie, jak Emilka jeszcze podrośnie?
Ostatnio robiłam dużo zakupów, no i mam już prawie wszystkie drobne rzeczy, zostały jeszcze te "grubsze": łóżeczko, wózek, fotelik, itp. Najbardziej lubię usiąć w domu i oglądać ubranka. Rozkładam je, odpinam, zapinam, zestawiam jedne z drugimi i już nie mogę się doczekać, kiedy będę ubierać w nie malutkie ciałko Emilki.
No dobra kończę, bo 17-ta i czas do domu. Pa, Pa!