giza
kwiecień 05/luty 08
W nocy miałam 40 stopni gorączki. Masakra. Teraz już tylko 38,5. Rano się przestraszyłam, że dzidziek się nie rusza i chciałam jechać do szpitala, ale w końcu udało mi się go obudzić. W sumie to nie wiem jaki wpływ na dziecko może mieć taka wysoka gorączka. Mam nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej.
dzisiaj przewijanie juz sie boje ta moja "Ciapa" juz rozpakowana a dalej ma takie humory jak nie wiem . Macie wszystkie pozdrowienia od Nikosia i Sabinki



dbaj o siebie i zbijaj tę gorączkę...