Sabincia- widze,ze euforia i wcale się nie dziwie:-). Ja bym też oszalała zradości
. Więc trzymam kciuki i powodzenia
. Potem przyślij zdjecia Nikosia juz w jego łózeczku. Pozdrawiam.
A ja ostatnio tez śpię lepiej, jeden tylko raz do ubikacji, ale mnie to cieszy
. Jest małe ale, tylko straszne sny o porodzie
.
. Więc trzymam kciuki i powodzenia
. Potem przyślij zdjecia Nikosia juz w jego łózeczku. Pozdrawiam.A ja ostatnio tez śpię lepiej, jeden tylko raz do ubikacji, ale mnie to cieszy
. Jest małe ale, tylko straszne sny o porodzie
. 
No to ja się pytam po co im ta poradnia K w tym szpitalu
Moją kolezankę której w 32 tyg odeszły wody wozili po całym Gdańsku aż w końcy ci z karetki zadzwonili do tego "sztabu kryzysowego" (czy jak to się tam nazywa) i oni kazali im jechac do najbliższego szpitala. Traf chciał ze to był ten który ona sobie wybrała i w którym pracował jej gin.
. Zapomniałam Wam napisać że mój luby jest na L4, ma zapalenie korzonków, zwolnienie ma do 7 marca( mój termin) więc jestem teraz spokojniejsza co do rodzenia no bo on jest cały czas na miejscu:-)