ale dawno nic nie pisałam

My dziś mieliśmy długą podróż do centrum odwiedziłam moją pracę. Jedną(aktualną) i drugą (tzn byłą) i się "ciocie" nacieszyć Tosią nie mogły;-). Do pracy już raczej nie wrócę robię sobie dłuuugą przerwę

. Może po 2-3 latach mi się odmieni

.
Tosia pierwszy raz jechała dziś autobusem i zachowała się wzorowo-spała

.
Coraz więcej mała potrzebuje uwagi, aż czasami jest męcząca, bo trzeba do niej non stop gadać i przez te moje problemy z pokarmem Tosia przyzwyczaiła się do przytulania przy cycusiu

. I w dzień inaczej nie zaśnie jak na spacerze i przy cycusiu.Już karuzela w łóżeczku jej się opatrzyła i kupiliśmy matę (dziś przyszła) ale jak na razie średnio jej przypasowała

mam nadzieję, że to się zmieni...mąż pobiegł po baterie to jak usłyszy melodie i inne dzwięki i światełka to mam nadzieję, że się bardziej zainteresuje. Oby.
Kurcze tak dawno nie pisałam, że już nie pamiętam czy się nie powtarzam

.
Tośka jest z tych dzieci co nie lubią jak im jest za ciepło dlatego ubieram ją leciutko.Ale na krótki rękaw jeszcze się nie zdecydowałam...boję się słońca i jednak ten wiatr też jest zdradliwy. A co do czapeczek to ma na główce kapelusik ażurowy

.
niekat- moja Tosia uwielbia gripe water, bo to jest słodkie

i wg mnie pomagało jej na sprawy brzuszkowo-kolkowe