Mój brzdąc jeszcze śpi to korzystam;-)
U nas mała daje czadu. Charakterek nam się trafił

. Ciągle by była na rękach a najgorsze jest to, że w pozycji pionowej. Ale staram się max to ograniczać, bo to nie dobre dla tego małego kręgosłupka

. Tosia teraz potrzebuje 100% uwagi. Zabawki jej wystarczają na max 30min. Najlepiej jakbym ją cały dzień nosiła lub z nią leżała i z cycusiem na wierzchu to by była pełnia szczęścia. No i bardzo mało chce spać w domu

po kąpieli na noc śpi twardo i na śpiąco zje cycusia co 3h (od urodzenia niezmiennie). Wczoraj zasnęła u męża przytulona na klatce piersiowej oczywiście w pozycji pionowej

ale jak mąż usiadł na fotelu bujanym to żabka leżała już tak jakby na brzuszku

. I jak tatuś chciał odłożyć do łóżeczka to płacz

i znowu pozycja na żabkę u tatusia

. Ja chociaż mogłam posprzątać mieszkanko i podłogi wymyć, bo nie mam na to kompletnie czasu:-(.
Wczoraj byliśmy pierwszy raz w carrefour i mała była zachwycona:-) tyle się działo (była w foteliku wpiętym w stelaż wózka, więc więcej widziała;-)) głowa jej chodziła non stop na boki, tak wszystko oglądała a jak dochodziliśmy do kas to zasnęła


.
W sobotę byliśmy na starówce i w parku i mała zrobiła taką kupę, że na szyi się kończyła. I musiałam ją na spacerze rozebrać do golaska (dobrze, że było ciepło

) a winna była pieluszka 3 bo chciałam spróbować czy już czas na zmianę ale jeszcze nie czas, bo w domu historia się powtórzyło

.
Powiedzcie mi czy wasze dzieciaczki też się tak pocą? Moja Tośka nóżki cały czas ma wilgotne albo mokre. A jak nawet jest w samym body z krótkim rękawkiem to czasami ma główkę mokrą. Mimo, że w domu ok. 23 st.
No i ostatnio Tosia jak się denerwuje odbija sie na piętkach tak jakby robiła mostek boję się czy to nie jest to napięcie mięśniowe

. A wizytę mamy dopiero 10.06.
niekat- a u nas jak Tosia układa się w takiego rogalika to zauważyłam, że nie ma problemu z przewracaniem główki na oba boki. Także sama nie wiem dlaczego tak się dzieje i co robić. Czy to jest jakiś przykurcz

. Dowiedziałam się, że mój wujek potrafi masować dzieci (tak jak to kiedyś na wsiach zawsze jakaś babeczka potrafiła i się z dzieckiem chodziło jak było uchybnięte czy jakoś tak się mówiło). Chyba pójdę do niego z Tosią...zobaczymy.