MrsF
The proudest mommy
Witam po weekendzie! :-)
U nas znowu chaos. Zaczelismy juz przygotowania do wyjazdu do PL i nigdy nie przypuszczalam ze tyle czasu mi to wszystko zajmie! Dopiero zarejestrowalismy malego i w srode skladamy applikacje o paszport fast track - tzn ze ma byc w tydzien. No mam wielka nadzieje ze w tydzien bo przeciez weselisko juz 7mego czerwca a ja chce byc w PL z tydzien przed zeby sie oczywiscie na noc panienska zalapac
Nawet wiekszy samochod tez kupilismy na wypadek jak sie mi samolot odwidzi (tak tak, ja ciagle nie moge zdecydowac jak do tej mojej ojczyzny dotrzec... no i tyle mamy do zabrania ze hej!)
A co do karmienia butla to ja tez sie czulam jak kryminal jak zaczelam Jamie'go dokarmiac (po cesarce mleko mi sie spoznialo). Tu tez jest wielka pro kampania za karmieniem piersia (reklamy w TV, magazynach, ciagle artykuly w gazetach jak to mleko z piersi podwyzsza IQ, odpornosc na choroby, wzrost, urode etc) i kobiety karmiace modyfikowanym czuja sie jak margines spoleczny. No naprawde trudno bylo w depreche nie wpasc jak mi sie mleko spoznialo. Na szczescie obie nasze rodziny przyszly mi na ratunek opowiadajac jakto wiekszosc kuzynow meza byla karmiona modyfikowanym (w latach 70s tu z kolei bylo przekonanie ze modyfikowane lepsze!) i wszyscy skonczyli Oxford z wyroznieniami. No i, moim skromnym zdaniem, brzydcy tez nie sa a wrecz przeciwnie;-)
Ja tez podobno bylam karmiona butla (od 3ciego miecha), bo mamie mleko zniknelo po chorobie, no i na niska odpornosc, wzrost czy problemy z nauka nigdy przypadkiem nie cierpialam.
No wiec mamusie dzieciaczkow na modifikowanym GLOWA DO GORY!
U nas znowu chaos. Zaczelismy juz przygotowania do wyjazdu do PL i nigdy nie przypuszczalam ze tyle czasu mi to wszystko zajmie! Dopiero zarejestrowalismy malego i w srode skladamy applikacje o paszport fast track - tzn ze ma byc w tydzien. No mam wielka nadzieje ze w tydzien bo przeciez weselisko juz 7mego czerwca a ja chce byc w PL z tydzien przed zeby sie oczywiscie na noc panienska zalapac

Nawet wiekszy samochod tez kupilismy na wypadek jak sie mi samolot odwidzi (tak tak, ja ciagle nie moge zdecydowac jak do tej mojej ojczyzny dotrzec... no i tyle mamy do zabrania ze hej!)
A co do karmienia butla to ja tez sie czulam jak kryminal jak zaczelam Jamie'go dokarmiac (po cesarce mleko mi sie spoznialo). Tu tez jest wielka pro kampania za karmieniem piersia (reklamy w TV, magazynach, ciagle artykuly w gazetach jak to mleko z piersi podwyzsza IQ, odpornosc na choroby, wzrost, urode etc) i kobiety karmiace modyfikowanym czuja sie jak margines spoleczny. No naprawde trudno bylo w depreche nie wpasc jak mi sie mleko spoznialo. Na szczescie obie nasze rodziny przyszly mi na ratunek opowiadajac jakto wiekszosc kuzynow meza byla karmiona modyfikowanym (w latach 70s tu z kolei bylo przekonanie ze modyfikowane lepsze!) i wszyscy skonczyli Oxford z wyroznieniami. No i, moim skromnym zdaniem, brzydcy tez nie sa a wrecz przeciwnie;-)
Ja tez podobno bylam karmiona butla (od 3ciego miecha), bo mamie mleko zniknelo po chorobie, no i na niska odpornosc, wzrost czy problemy z nauka nigdy przypadkiem nie cierpialam.
No wiec mamusie dzieciaczkow na modifikowanym GLOWA DO GORY!








Niezłe mam towarzystwo dookoła,nie?