ja myślałam, że przy sobocie wyśpię się i wleżę w łóżku.
niestety ostatnie dwie godziny to się w tym łóżku tylko wymęczyłam.
w końcu uznałam, że pora wstać i z wczoraj nadległości nadrobić.
po pracy pojechałam do rodziców, a jak wróciłam, to od razu spanie mnie wzięło.
PINKA odpoczywaj jak najwięcej!!!
Koleżanka wczoraj niespodziewanie nie przyszła do pracy. Jak do niej zadzwoniłyśmy zapytać co się stało, czy może się spóźni, to okazało się, że poprzedniego dnia po południu wylądowała w szpitalu, ale nie chciała powiedziec dlaczego... a moja pierwsza myśl, że pewnie była w ciąży i poroniła... nie wiem czy to jakaś paranoja juz? No ale gdyby miała jakis wypadek, to chyba by powiedziała, a w pracy czuła się dobrze, więc trudno mi podejrzewać jakąś chorobę, tym bardziej, że o chorobach nigdy nie krępowała się nam mówić....
Już sama nie wiem, czemu tak wymyślam...
Byle do końca tego najgorszego 1 trymestru.