also
Fanka BB :)
Cześć dziewczyny, wczoraj miałam ograniczony dostęp do netu, bo mi dziecko przez przypadek lapka zrzuciło i mąż musiał wtyczkę naprawić, a że wszystkiego nie miał to jeszcze jakąś taśmę musiał dokupić.
Ja już też mam schizę na temat ruchów Jędrusia, ale teraz ma czkawkę także ok. Poza tym w nocy chodziłam sikać co godzinę!!!!!! A raz to tak długo sikałam, bo normalnie to tak już nie mam, że się przestraszyłam czy mi aby wody nie odeszły, ale chyba bym czuła, nie? Pliss, uspokujcie mnie. Poprzednio wody mi się zaczęły sączyć i poczułam i się obudziłam, więc nie chce mi się wierzyć, żeby teraz to było to. Z pozytywnych rzeczy to łóżeczko już skręcone i ogólnie w miarę porządek w chacie. Jutro mąż ma kupić komody w ikei no i jeszcze wanienka z przewijakiem i torba do spakowania.
Przepraszam, że tylko o sobie, ale nie nadrobiłam tego co wczoraj pisałyście, dzisiaj za to zamierzam Was czytać na bieżąco. Pozdrawiam wszystkie!
Marta, niezłe z tą teściową, haha, ale się uśmiałam. Dla odmiany moja i przy pierwszym i przy drugim była przekonana, że będzie u nas dziewczynka, haha. Nawet jak już było wiadomo to twierdziła, że ona ma przeczucie, że jednak dziewczynka będzie, haha.
Ja już też mam schizę na temat ruchów Jędrusia, ale teraz ma czkawkę także ok. Poza tym w nocy chodziłam sikać co godzinę!!!!!! A raz to tak długo sikałam, bo normalnie to tak już nie mam, że się przestraszyłam czy mi aby wody nie odeszły, ale chyba bym czuła, nie? Pliss, uspokujcie mnie. Poprzednio wody mi się zaczęły sączyć i poczułam i się obudziłam, więc nie chce mi się wierzyć, żeby teraz to było to. Z pozytywnych rzeczy to łóżeczko już skręcone i ogólnie w miarę porządek w chacie. Jutro mąż ma kupić komody w ikei no i jeszcze wanienka z przewijakiem i torba do spakowania.
Przepraszam, że tylko o sobie, ale nie nadrobiłam tego co wczoraj pisałyście, dzisiaj za to zamierzam Was czytać na bieżąco. Pozdrawiam wszystkie!
Marta, niezłe z tą teściową, haha, ale się uśmiałam. Dla odmiany moja i przy pierwszym i przy drugim była przekonana, że będzie u nas dziewczynka, haha. Nawet jak już było wiadomo to twierdziła, że ona ma przeczucie, że jednak dziewczynka będzie, haha.
Ostatnia edycja:
od piątku siedziałam w szkole dlatego mnie tu nie było...
do tego 3 egzaminy - jeden do przodu a na dwa czekam na wyniki.....wczoraj z Wiktorem byliśmy już tak padnięci od siedzenia od 8 do 18 z jedną przerwą 20 min na "obiad" ,że wszystkiego nam się odechciało i poszliśmy spać...mały ruchliwy ale brzuch mam jakiś spięty, trochę pobolewa, do tego upławy mi się powiększyły znacznie a o tym jak mi daje po szyjce to już nawet nie wspomnę....hm....ciekawe czy wytrzymamy do 10 marca??!!
wieczorem dopiero jak się kladę to się odezwie, a w nocy spokój, bo znów śpi. Wiktor pod koniec ciąży malo się ruszał, bo byl duży a miejsca malo