juliaidaro
Fanka BB :)
Vetka super ,że wyjazd udany
witam sie z Wami
u nas nocka nawet ok
troche wypoczełam ,ale nadal mnie muli do spania hahhahahhha
witam sie z Wami
u nas nocka nawet ok
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
. No i wczoraj pierwszy raz ich sama wykąpałam ,bo moja mama była na wykopkach ,a siostra jednego wycierała i ubierała itp. Chłopcy zaczynają siadać Emilkowi udało się dzisiaj prawie no ,ale jeszcze głowa za ciężka no i dorównuje bratu ,bo wychodzą mu 2 ząbki na dole. No i powoli szukam transportu do Zielonej Góry ,bo zbliża się wizyta w szpitalu.
Jak wróciliśmy to od razu do piżamki , praktycznie na półśpiąco;-)i do łózia. A my jeszcze prysznic i też poszliśmy spać. Rano oddałam synusia tatusiowi i jeszcze przed śniadaniem, włoski sobie zafarbowałam i ciasto z brzoskwiniami ukulałam:-)


Od kilku dni Ania jest marudna,płaczliwa. No masakra jakaś! Pisałam Wam wcześniej jak zareagowała na moją mamę. Stwierdziłam,że muszę to sprawdzić na teściowej. W piątek była okazja,bo wpadli mnie odwiedzić i było to samo! Ryk nieziemski!
A to,co było wczoraj wieczorem to przebiło wszystko. Przypomniały mi się czasy,jak Ania miała kolki. Od 20 do 21 darła sie wniebogłosy. Nosiłam ją,tuliłam,huśtałam,no dosłownie wszystko. nawet załaczyłam-od dawna nieużywaną-suszarkę. Ryk jak był -tak był. Zaczęłam nawet podejrzewać,że może ma zapalenie ucha,bo chyba wtedy dzieci tak wrzeszczą. Cały czas tarła rączką nos i usta. I wreszcie wpadłam na to,że to zęby!!!! Chyba jej rosną górne ząbki. Znowu stała się mniej przewidywalna i chyba jeszcze nałożył jej się skok. Ledwo nadążam ze wszystkim w domu. Z eMkiem notorycznie się kłócę,Jasia chyba bierze jakieś przeziębienie,a ja walczę z @
domek znowu pusty - goście pojechali...
z ciekawości się z nią ważyłam, no i w ubranku i pampku wyszło że ma 9600g. Ale na konkretne ważenie poczekamy jeszcze miesiąc, aż przyjdzie pora następnego szczepienia. Hania za to marudziła, bo na drzemki nie chciała chodzić, więc ze zmęczenia kręciła nosem na wszystko.
ja na "weekendzie" zasnęłam
ale ze mną tak już jest jak oglądam filmy w pozycji horyzontalnej ;-) miłego popołudnia!
a zakupy szykują się duże i kosztowne:-( nie ma to jak uzupełniać zapasy zywieniowo-kosmetyczne dla maluszków
dzisiaj niedziela przecież hi hi ja mam jeszcze placek ze śliwkami, może robimy jakąś wymianę co?

fajnie że nocki układają się coraz lepiej!