Witam Marcóweczki,
pracujecie jak pszczółki, post za postem przybywa. Co prawda jestem na bieżąco, ale trzeba sie spinac z czytaniem, bo chwilka nieuwagi i juz kolejne strony sa do nadrobienia.
Ja niestety nie spałam od 2, co sie umęczyłam to moje, dobrze, że Synek mi towarzyszył podkopując mnie całkiem porządnie

W dodatku pogoda pod psem i cały ten stres nocny to chyba z powodu wizyty, którą dziś mam, niby staram się nie denerwować, ale jakos mi to nie wychodzi.
Wczoraj mój M rozmawiając, ze swoim kolega, którego dawno nie słyszał powiedział z duma w głosie "moja M jest przy nadziei" - normalnie mnie tym wzruszył.
Milutku - trzymaj sie dzielnie, duzo zdrówka dla eMka
Bosa - uwielbiam kociaki, Twoje to takie rasowe piesczochy. Szczęściarze, ze maja taką Pańcię
Koncia - filmiki poprawiły mi nastrój, dzięki
Miłego dnia - zjarzę tu wieczorkiemi z przyjemnoscia poczytam co u Was
