Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
O ile mój Dawid nie zacznie być marudny, miejmy nadzieję, że nie!!
Mi położna na szkole rodzenia mówiła, by podłozyc sobie pod nogi i kolana (to ważne) jakąś poduszkę czy coś.. od kolan do kostek by były wyżej nogi ułozone a nie pod samymi kostkami. No i dużo odpoczywac. Jak nie pomoze to zrobic sobie jednego dnia diete mleczną. Nic nie jesc tylko przez cały dzien pic mleko. No i mierzyc ciśnienie mi kazała. Bo jak będzie 140/90 i opuchlizna na nogach to mam się zgłosic do lekarza.Dzisiaj strasznie nogi mam spuchniete i wogule tak zle sie czulam caly dzien:-(
Poradzcie mi prosze co stosowac na spuchniete nogi?:-( Bo podlozylam poduszke pod nogi zeby wyzej byly i kapiel w soli do stop i dupa nic nie pomoglo:--
-(
Ale sie rozpisalam;-) Koncze juz kobietki , bo jest puzno i trzeba isc spac.A dzidziolek juz sie tego domaga, bo niewygodnie mu.
Zycze wszystkim mamusia spokojnej i przespanej nocy :-)
Do juterka :-)


- kochana Patinka po wyjsciu ze szpitala pisała ze jej nie bedzie weekendA ja mam okropna zgagęSiedze juz w piżamce, łóżko rozścielone.. M u dziadków za ścianą. A ja nie mogę się położyc bo mi ta zgaga do gardła podchodzi
Mało nie zwracam jak się położę.. Mam nadzieję, że nie będe musiala siedziec całą noc
Dobra dziewuszki ja uciekam już sprzed kompa.. Może jakoś usnę, wezmę głowe wyżej.. może pomoże..
Jutro jak wstane chce miec pare stron chociaż do nadrobieniaHehe
jutro poniedziałek to na bank będzie więcej wpisów.
A gdzie się podziewa Patinka? Ciekawe co z Madzią84.. pewnie dalej musi leżec..
- kochana mojemu to wogole jak mam zmienic pieluche to krzyczy jakbym mu miała operacje na żywca robic. Moze sobie poprostu czyms uderzyl siusiaka i teraz go boli.WitamDzień zapowiada się spokojnie, sama z synkiem zostałam, także wracam do rzeczywistości hehe Trzeba ogarnąć mieszkanko, zrobić obiadek i można leniuchować
O ile mój Dawid nie zacznie być marudny, miejmy nadzieję, że nie!!
Wczoraj w ogóle nic prawie nie zjadł, troszkę się martwię, na szczęście dziś pochłonął całe śniadanie.
Po za tym dziwnie zaciska nogi jak chce mu powycierać i nie pozwala dotknąć siusiaka, nie wie czy coś mu tam się stało, czy co!!! Bo płacze jak tylko próbuję go umyć, dodam, że nic mu się nie odparzyło, mamusie czy miałyście tak ze swoimi synkami?
Miłego dnia życzę!

Tak, że jestem straszliwie wyspana



Chociaż z drugiej strony nie mogę się doczekać.