reklama

Marzec 2009

Firehead, super, że już jesteś z powrotem :-D
Kaczuszka, trzymaj się, może to rzeczywiście znaki, że poród bliski!

Niedawno było Boże Narodzenie, a tu już wątek wielkanocny... U nas też zawsze były prezenty i zajączek - z tym, że tylko dla dzieci. Odkąd mieszkamy w domku z ogródkiem wysyłam dzieci na szukanie prezentów do ogródka... Bardzo to lubię... Z tym, że od roku już nie wierzą w zajączka, wiedzą, że to rodzice, ale i tak jest fajnie.

Ja też już mam dość. W żadnej ciąży nie byłam taka gruba i spuchnięta. Nic mi się nie chce. Nie wiem czemu nie dopada mnie instynkt wicia gniazdka?
 
reklama
Firehead fajnie że juz jesteś spowrotem czekamy na relacje :-)
Kaczuszka trzymaj sie :tak: a może akurat dziś jeszcze się rozkręci i będziesz tulic dzidzie :-D
właśnie zjadłam 20dag Michałków :baffled: a miałam troszke przystopować ze słodkim :sorry2:
 
czesc dziewczynki

ja nadal 2w1...
nastrój mam dzisiaj paskudny.. całe popołudnie przepłakane..

wszystko mnie boli.. pachwiny, biodra...a w dole brzucha to jakby ktoś mnie igłą dźgał..masakra..nawet siedzieć nie mogę więc idę leżeć...

papa
 
My palimy w piecu węglowym, ale to taki piec, że bierze wszystko, więc mnie az tak nie boli ogrzewanie domu, ale tym co opalaja gazem to wspólczuje, moja siostra też dostaje słone rachunki....


Mirka - ja się nawet za bardzo nie martwie tym naszym rachunkiem. Uważam, że i tak mamy bardzo dobrze i bardzo dużo szczęścia w życiu....
Domek (a w zasadzie jego część - jedno piętro) dostaliśmy od mojego taty, bo to On budował, wcześniej jeszcze pomógł nam zrobić remont. Więc jak pomyślę sobie, że musielibyśmy teraz brać jakiś kredyt na zakup mieszkania lub budowę domu i płacić przez 20 lat po 2000 zł ratę to dopiero byłby koszmar, lub wynajmować coś za niewiele mniej.... Więc co to jest te 3 rachunki po 900zł przez cały rok....

Caro - ja też mam ostatnio dziwne humory... Bez przerwy chciałabym się przytulać do męża... Coś mi brak czułości ;-):-)


Firehead - fajnie że już wróciliście do domku :-) Witajcie spowrotem!


U nas też nie ma zwyczaju wręczać sobie żadnych prezentów czy słodyczy na wielkanoc, ale spotkałam się z tym zwyczajem u cioci w Gliwicach - tam właśnie dzieci szukały słodyczy pochowanych po domu :-)
 
chyba wszystkie poszły spać... :) ja się ułożyłam i oglądałam Dańca na tvp2 przy tej muzyce dzidziol tak zaczął szaleć, że szok, jak przyciszyliśmy dzidziuś też się wyciszył :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry