reklama

Marzec 2009

Kitki powiem Ci szczerze, że ja też najgorzej wspominam oddział nowordokowy... brrrrrr. lepiej nie mówić.

POwiem Wam, że chyba na dobre nam się zaczął lęk separacyjny. tak jak pisałam rano młoda nie pozwala mi wyjść z pokoju ale to co działo się wieczorem to jakiś kosmos...:szok: zasnęła. siedzę w dużym pokoju i słyszę jak wyje... no to idę. łapię za rączkę głaszczę po główce - spi. dochodzę do połowy korytarza znowu wyje... wraca, łapię za rączkę, spi.... dochodzę do połowy korytarza znowu wyje....:eek: no jakiś kosmos. powiem Wam, że od nowa boję się wrócić do pracy.....
 
reklama
Justyna o kurczę :szok: Patrycja raczej nie ma dużego lęku, mogę ją zostawić na kilka minut samą w pokoju jak na przykład bawi się zabawkami w kojcu. Czasami jej się zdarzy że zapłacze za mną wtedy do niej wracam pogłaszczę zaciekawię jakąś zabawkę i znowu próbuje wyjść :-D raczej za drugim razem już nie płacze.
 
Sara dziś u nas też było cieplutko:tak: 12 st. Wiosna normalnie:tak: Byliśmy na spacerku na starym mieście Gabi oczywiście bez kombinezonu bo ciepło jak nic:tak: Akurat trafiliśmy na Marsz Równości, ale było policji do obstawy! Kawałek nawet szliśmy w tym marszu bo mieliśmy po drodze! Ja jestem tolerancyjna! Ale mój tata który był z nami nie mógł oczu oderwać od facetów za kobitki przebranych:-D:-D:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry