Cześć dziewczynki!!!
Do nas wczoraj na kawę przyszła teściowa( nie działał u niej tv, a ona jest od niego uzależniona, no ale jakoś dałam radę, chociaż miałam u
już dosyć jej siedzenia, tym bardziej, że wiedziała, że chcemy wyjecha( prawie 18, a teściowa z tekstem, Wy chyba jeszcze nie jedziecie) ale w końcu powiedziała, że i owszem jedziemy, bo ja muszę jeszcze zakupy zrobić, no to poszła do domu. Potem my pojechaliśmy do moich rodziców i w międzyczasie na zakupy i trochę mi się humorek poprawił;-)
Mój mały też się wierci i kęci, ale jak jest ułożony to nie mam pojęcia, podejżewam, ze główką do dołu, bo jak się zginak, to czuję jak mi coś wciska pod żebra i to coś, to chyba nogi:-)
Wogóle to nie mogę się doczekać środy i piątku, w środę idę na badania krwi i moczu i chyba zajżę jeszcze do diabetologa bo mi się coś moje poziomy cukru nie podobają, a w piątek do ginka i też kurcze trochę się boję, bo ostatnio strasznie swędzi mnie skóra na całym ciele( mimo smarowania oliwką i balsamem nawilżającym) no i ciśnienie mam za wysokie....ech, byle do porodu....