Widzę, że pracujących mam już niewiele...
Co do pracy - pracuję spokojnie za biurkiem przez 5-6 h dziennie nad fajnym projektem. Atmosfera w pracy naprawdę w porządku. Tak więc na razie dzielnie się trzymam (oprócz 3 krótszych zwolnień). Ale brzuszek mam już naprawdę duży, mam kłopoty z wysiedzeniem na fotelu i chcę już się trochę zatrzymać. Pewnie bez pracy długo nie wytrzymam i zostawię sobie 2,3 tematy do pociągnięcia, pochodzę pewnie do pracy na niektóre zebrania czy odbiory. Z jednej strony chcę już odpocząć i zająć się marzeniami o dziecku, ale z drugiej strony boję się co zrobię z wolnym czasem. Ewunia w przedszkolu, Karol z opiekunką. Pewnie będę sprzątać, gotować...
Prawie całą wyprawkę już kupiliśmy. Zostały drobiazgi. Ciuszki popiorę jak Karol zwolni komodę z przewijakiem - szafę dla starszych dzieci właśnie zamawiamy. Torba do szpitala nie spakowana...
Tak się zastanawiam - mam sporo śpioszków i pajacyków z weluru. Szkoda mi to prasować. Można ich nie prasować i zostawić takie nie wyjałowione?