reklama

Marzec 2013

Alfa ty miałaś rewolucje po tym koperku? Jak to parzysz?

Kochana to nie po koperku :( Coś musiałam zeżreć, ale następnego dnia było ok.

3-4 tygodnie??? Masakra. Mały miał 2 tygodnie jak wyszliśmy już na dłuższy spacer - a wczesniej werandowanie. I to była temp. delikatnie na minusie a teraz jest na plusie i spędzamy po 1-2 godz. na spacerze. I położna sama nas na ten spacer wyrzuciła bo to zdrowie i trzeba dziecko przyzwyczajać, bo później wyjazd to do lekarza to gdzieś i będzie miał do czynienia z powietrzem i tak. Zresztą jak spojrzałam dzisiaj na pogodę i od piątku ma być powyżej 10 stopni a w następnym nawet do 20 dochodzić to tylko korzystać szkoda mi by było takiej pogody na siedzenie w domu albo werandowanie.

Na spacer wyszłam tydzień po powrocie ze szpitala, jeszcze śnieg był, ale położna zezwoliła :) Poza tym mam psa w domu i na środkowy spacer i tak codziennie muszę wyjść. Dziś pada deszcz, nie wiem jak to załatwię..

Ja dziś też zaliczyłam wizytę u pediatry, malutka poważona i pomierzona i rośnie, jak na drożdżach:-) Uff wcześniej mało przybrała to się martwiłam ale ładnie nadrobiła. Po żółtaczce nie ma śladu. W przyszłym tygodniu szczepienie:-) Oby jutro była pogoda, bo córcia uwielbia spacery, śpi wtedy cały czas.
Co do becikowego to mi kazały mieć:
-wypełnione deklaracje,
- zaświadczenie z US o dochodach za 2011r.,
-zaświadczenie z Zusu o odprowadzonych składkach za 2011r.,
- zaświadczenie od lekarza,
- akt małżeństwa,
- ksera dowodów,
- akt urodzenia dziecka.
To chyba wszystko.

Też muszę becikowe załatwić wreszcie... A pesel?? Nie potrzebny??

Jeśli mowa o katarze, to jaką wodę morską polecacie dla maluchów ? :)
ja jeszcze nie psikam bo nosek odpukać czysty ale w razie "W" kupię tylko nie wiem jaka jest dobra i delikatna.

Ja daję sól fizjologiczną do noska codziennie.
 
reklama
Betina też miałam ochotę na spacer dzisiaj ale już wczoraj zostałam oświecona że będzie padać:( na chwilę do altanki pod domem i tak wyjdziemy:)

Makunia u Poli skóra delikatnie się łuszczyła, głównie na twarzy - przy brwiach i na stópkach. Wyeliminowałam skarpetki, na twarzy raz na czas smaruje kremem nivea na każdą pogodę i jest super - a z normalnej pielęgnacji to kąpie w emoliencie i smaruję co drugi dzień oliwką hippa - polecam:) super się wchłania a zapach nieziemski:P a płacz u nas nie jest nigdy spowodowany przebieraniem/kąpaniem - raczej tym że jest głodna (już teraz) albo ma kupę w pieluszce!! bardzo nie lubi kupy w pieluszce - także nawet po jedzeniu jak zrobi w trakcie to muszę ją delikatnie przewinąć!!

Żabka ja jeszcze nie myślałam o chrzcinach ale podobnie jak Betina nie podjełabym się w domu chyba!!;)

Ala ja też mam duże zapasy zielonych pampersów - do trójek też chyba w zapasach dobiłam i mała je trochę źle toleruje.. zrobię jeszcze jedną próbę ale to chyba to!! po sensitivach pupka idealna, nawet po dadach też, a jak ubrałam kilka razy zielonego to się przyczerwieniła... bepanthen i raz sudocrem na noc załatwiły sprawę no ale nie wiem czy ponawiać próbę z zielonymi bo mam ich całe mnóstwo..

Kania ja staram się żeby sama w łózeczku usypiała i raczej nam się to udaje:) raz na czas jak się młoda poprzytulać do cyca chce (normalnie je z butelki albo moje albo mm) to zdarza nam się usnąć - jedyna tolerowana pozycja do cyca przez młodą to na leżąco!! a z wybudzaniem to różnie - raczej wstaje spokojna i dopiero jak sobie przypomni że głodna albo ma brudno to ryk!! jeśli nie jest jej pora karmienia to jest super:)

Basieniak powodzenia na wizycie!!


Druga noc z rzędu w miarę przespana:) dziś jak zjadła o 9:00, usnęła po 10:00 to wstała dobrze po pierwszej i o piątej, po piątej już widziałam że za bardzo się jej spać nie chce to po nakarmieniu usnęła przy cycu:P z nami w łóżku!! jest super:) ewidentnie zaczęła łapać kiedy dzień a kiedy noc:P
 
Bry, pobudka dziś o 5.30, panienka teraz dosypia a ja korzystam z wolnej chwili.
Wczoraj złożyliśmy wniosek o żłobek dla Gabrysi, jak nie będę miała innego wyjścia to będzie musiała tam zostawać a to wszystko przez ten cholerny rząd i jego "pojechane projekty"
Zamówiliśmy Oliwii buty na allegro i wczoraj przyszły, są super adidaski nieco większe ale zostawię jej na jesień będą idealne. Jeszcze jakaś kurteczka/płaszczyk przejściowy, czapeczka i córa na wiosnę wyszykowana. Do żłobka dziś poszła już w nowych, bo przecież "są takie fajne mamusiu" ;-)

03.2013 na rynku jest duży wybór jeśli chodzi o wodę morską, ja używam marimer baby, wcześniej miałam afrin ale kiepsko się aplikował.
Gosha90 nie zsuwa się, składam w taki długi prostokąt i obejmuje od pelców po brzuszek więc nie ma się jak zsunąć.
Betina79 jakbym nie miała wyjścia to bym zostawiła z teściową, w końcu będzie miała okazję poznać bliżej wnuka. Może jednak uda Ci się wyjść jutro na taki spacer :-)
Basiatoja ładnie Ci Oluś rośnie :-)
Żabka powiem Ci, że mnie też tak bolał brzuch po cięciu, może nie tyle rana zew tylko ta wewnętrzna.
Szczebiotka to super, że sytuacja uległa poprawie :-) Nasza też wrzeszczy i nerwus z niej jest zwłaszcza jak ma kupę albo jest głodna. Co do kreacji to na pewno umieszczę fotkę po tym wielkim dniu :-) Znowu przeprowadzka Was czeka? O kurczę z dwójką Maluchów będzie chyba teraz cieżej ale na pewno dacie radę :-)
Deizzi to wpadaj do mnie a potem jak do Ciebie wpadnę :-)
Makunia moja nie cierpi się przebierać.
Roksaa fakt nie pomyślałam, ale może dziś się uda Wam wyjść. Też mam taką cichą nadzieję, ale coś się pochmurało i na deszcz się zbiera.
Ala a jak pupa Nelci? Goi się?
ANka a jak u Was pogoda? Wiosennie się zrobiło? Też wychodzimy często choć nie powiem kilka dni było takich ze w domu spędziłyśmy ale to z nadmiaru obowiązków i niesprzyjającej aury.


W ciągu dnia jak Wasze dzieci zasypiają i gdzie? W łóżeczkach, na kanapie, same czy z pomocą?

Moje dziecie w dzień zasypia w leżaczku trzeba go bujać i wibracje włączyć najczęściej albo przy karmieniu albo na spacerze. Ale mało w dzień śpi. Albo inaczej śpi wiele razy ale po kilka-kilkanaście minut. A takie super spanie w dzień powyżej 1,5h to raz dziennie czasem dwa. A na noc jest idealnie. Odkłądam do łóżeczka najedzonego on siły ruszać się nie ma i tylko patrzy na nakręconą karuzele i oczy się zamykają. Muszę się pochwalić że wróciliśmy do jedenej pobódki w nocy mimo karmienia moim mlekiem :) Jakie było moje ździwienei w nocy gdy wstałam do niego dopiero o 4.10 :) Czyli Dziecie zaczęło pojmowac co to noc :) (Kurcze zapomniałam o tym chwaleniu się na BB)
 
Moje dziecie w dzień zasypia w leżaczku trzeba go bujać i wibracje włączyć najczęściej albo przy karmieniu albo na spacerze. Ale mało w dzień śpi. Albo inaczej śpi wiele razy ale po kilka-kilkanaście minut. A takie super spanie w dzień powyżej 1,5h to raz dziennie czasem dwa. A na noc jest idealnie. Odkłądam do łóżeczka najedzonego on siły ruszać się nie ma i tylko patrzy na nakręconą karuzele i oczy się zamykają. Muszę się pochwalić że wróciliśmy do jedenej pobódki w nocy mimo karmienia moim mlekiem :) Jakie było moje ździwienei w nocy gdy wstałam do niego dopiero o 4.10 :) Czyli Dziecie zaczęło pojmowac co to noc :) (Kurcze zapomniałam o tym chwaleniu się na BB)

U nas podobnie. W dzień jak uśnie na rękach to wrzucam do bujaczka albo gondoli, jak jest mocno najedzona to pośpi, ale znowu jak długo w dzień śpi to w nocy nie chce. A jak wykąpię, dam jeść, odleci koło 20tej to do północy spokojnie trzyma, potem karmię i sru do łóżeczka, ewentualnie smoka dam i zasypia. Oczywiście tego smoka sto razy wypluje i marudzi, więc wstaję i wkładam, ale skutkuje i już zasypia bez moich rąk. To w nocy, a w dzień aktywna jest tak, że mam syf, obiadów nie robię, ewentualnie wstawię pranie, bo to chwila.
A teraz dałam butlę z moim mleczkiem, wczoraj sobie zrobiłam zapas, wydoiła 30ml i też odlot, zamierzam pranie wywiesić i zapakować do spaceru, chociaż dziś u nas deszcz, ale muszę z psem isć noo i zakupy zrobić. Nie lubię tak, bo chodzę na 2 razy, pierw pies i Laura w wózku, potem odpinam gondolę i lecę na II piętro zaprowadzić psa, stresa mam czy mi nie gwizdną stelaża, szybko znów gondola pod pachę i wracam na dół, dalej na zakupy. W takich chwilach żałuję, że mam milion sąsiadów, a nie mieszkam w cichym spokojnym 4piętrowym bloku...
 
My już po wizycie. Dalej w jednej nereczce UKMy powiększone no ale na razie dalej tylko obserwujemy. Podobno jak nic się nie dzieje to do roku kontroluje się co 3 miesiące potem do 3 lat co pół roku a potem co rok. Oczywiście o ile dalej będzie powiększone. I jak nic się nie dzieje to nie ma problemu. Mamy się tylko szybciej zgłosić jakby jakieś zapalenie pęcherza czy coś takiego się przyplątało.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry