Cześć Dziewczyny!
Trochę się ta moja obecność na forum przedłużyła i teraz jestem w szoku, ile mam do nadrobienia

.
Weekend minął jak zwykle zbyt szybko i trzeba było wrócić do pracy..
Kiepsko się czuję przez ostatnie dni. Dziwne osłabienie, dopadło mnie nawet chwilowe trzepotanie serducha i jakieś dziwne ściskanie w klatce. Chyba znowu całkowicie zrezygnuję z kawy rozpuszczalnej na rzecz zbożowej.. choć ciśnienie mam niskie (wczoraj i przedwczoraj 104/62)

.
Dzięki za wszystkie porady co do rozpoznawania twardnienia brzucha! Wydaje mi się, że takie właśnie zdarzyło mi się raz, zaraz po ostatnim badaniu u lekarza (miałam m.in. pobieraną cytologię), ale od tamtej pory wszystko ok. Bardziej dokuczają mi plecy i miednica. Naprawdę coraz częściej nie jestem w stanie sama podnieść się z łóżka :-(.
A ze spraw weselszych: moje dziecię niesamowicie się uaktywniło w ostatnich dniach. Wczoraj po prostu szalało po obiadku

. Cudowne to jest, zwłaszcza, że czasem przez brzuszek i W. poczuje kopniaka jak w odpowiednim miejscu przyłoży dłoń.:-)
Asinka, cieszę się, że z Tymkiem już dobrze. Musieliście się sporo strachu najeść...
O3.2012, Królowa, gratuluję kopniaków

. Teraz już nie dadzą nam maluszki od nich odpocząć.. i bardzo dobrze :-).
Maryńka, witaj u nas!
Kania, daj znać jak Mama się czuje!
Natalia, mam nadzieję, że dziś czujesz się troszkę lepiej. Może rzeczywiście warto się udać do lekarza, skoro masz takie nasilone dolegliwości.
Iwona, mój brzuch wygląda rano dokładnie tak samo :-). I najczęściej jest wybrzuszony właśnie z lewej strony.
Anka, widzę że i Twój urwis się rozszalał w brzuszku

.
Kociatka, jak tam Malutki?? Daj znać, czy już lepiej...