reklama

Marzec 2013

aniulkas przepusc przykre zachowania przez palce.. dla Ciebie i maluszka bedzie zdrowiej :*
Monisia mam nadzieje ze wypadzik na miasto + zakpy sie udały. wyobrażam sobie jaki kamień z serca Ci spadl razem z wynikami. U nas przez moment byly podejrzenia ze cos jest nie tak, i taaka ulga jak sie okazalo ze maluch zdrowy
patula86, anka26 fajnie ze macie koleżanke w podobnej sytuacji. U mnie tez w towarzystwie kilka ciężarówek. No i dobrze, będzie z kim pogadac o kolkach ;)
Szczebiotka w takim razie po cichu i nieśmiało juz gratuluje córci. Na fajną babkę trafiłas z tym usg
nimitii oj tak, na początku szczególnie nazwała bym to właśnie puszczaniem w brzuchu banieczek. teraz juz zdecydowanie wyraźniejsze kopniaki
kiniusia zazdroszcze masażu. ja teraz z mężem mam ciche dni ( ;) ) więc chyba prędzej gdzies sie umówie na masaż płatny niz doczekam jego masowania ;) A najbardziej bolą mnie krzyże..
ala-84 o kurcze, nie wiedzialam ze na tym etapie jeszcze mozna plamic. Odpoczywaj w takim razie ile sie da!

Ja po miłym ale długim dniu. Śniadanko z psiapsiółą się udało. Choc miałam obawy jak to będzie z naszymi relacjami teraz kiedy mamy tak różne sytuacje, moja ciąża, przewartościowanie życia. ALe okazuje sie ze przyjaźn daje rade ;)

A na obiad poszlam na łatwizne - jajko sadzone z ziemniakami i kalafiorem..

Niestety odebralam wyniki posiewu z pochwy i sie okazalo ze jakies cholerstwo jest. Pewnie dostane globulki..łeee.. Zobaczymy na wizycie za tyd.
 
reklama
hello dziewuszki ;)

Szczebiotka - fajnie, że już jesteś i po cichutku gratuluję córeczki :tak:
ale i tak najważniejsze, że zdrowe ;)
nie forsuj się przy tym sprzataniu - teściu i tak pewnie nie zauważy :-D chyba, że jakis pedant Ci sie trafił ;)

kociatka - to chyba ostatnia taka piękna sobota w tym roku, więc pewnie, że korzystaj i jedź ;)
i niech Cie obsługuja ;)

betina - mam nadzieje, że globulki szybko pomoga i przegonicie paskudztwo!!!!!!!!!!!!!!

aniulkas - i tak to jest jak człowiek chce być uprzejmy to potem mu wejda na głowę i oczekują stałych usług....

u nas pomalutku, do kosmetyczki sobie zrobiłam wypad ;) potem zakupy i już po dzieciaki trzeba było jechac ;)
jutro tez w planach działeczka - chłopaki (czyli MM z moim ojcem) mają 2 drzewa wyciąć bo rosną pod linia energetyczną....
moje wyniki średnie, hemoglobina i czerwone krwinki poniżej normy, oprócz tego że hematokryt dalej poniżej... ciekawe co pani dr we wtorek na to powie ;)
a MM w końcu wybrał sie do lekarza, bo ma dość wysokie ciśnienie - teraz mierzył i miał 150/100.... niby ma tak od zawsze, no ale generalnie jest za wysokie i trochę się martwię :dry: ma dostac jakieś tabletki na obniżenie, zobaczymy, moze coś wymyślą...

co do teśiowych to moja jest naprawdę ok, zawsze możemy na nią liczyć i nie ocenia, a stara się pomóc...
za to moja macocha daje czadu i nastawia ojca przeciwko mnie, MMowi, teściowej i w ogóle wszystkim :dry:
w poprzednią niedziele mieliśmy sie pogodzić, gadka szmatka, no i mówie, że Adam skończył już 5 lat i teraz będzie sam mył zęby (chodzi o wieczorne mycie, w przedszkolu myje sam)... na to ona "Ale to Twoja wina, że on nie mył sam... sama widziałam jak chodzisz i mu myjesz"... no zatkało mnie... pewnie - mogłabym go nie myć, nie myć mu zębów, siedziec w tym czasie i oglądać TV... nadmienię, że ona nie ma dzieci :baffled: ale zna się dużo lepiej ode mnie na ich wychowaniu "bo u niej w rodzinie było dużo dzieci, jej siostry cioteczne miały, więc ona wszystko wie o wychowaniu"....
i po prostu wszystko jest moja winą.....
to jeszcze Wam tylko napiszę, że na naszej działce (którą kupowaliśmy 11 lat temu - ja, MM, moja matka i mój ojciec) ona hoduje sobie w ogródku fasolkę szparagową, pomidory itp, których my nie możemy dotknąć, bo są dla niej i dla Rysia (mojego ojca).... a dlaczego??? bo po całym tygodniu pracy, zajmowania sie dwójką dzieci i wiecie - całym domem w sobotę zamiast pielić chcemy sobie odpocząć... nadmienię tylko, że ona ma 50 lat i nie pracuje, tylko utrzymuje ją mój ojciec... a jak MM powiedziała, że ona przecież najwięcej jest na działce i najwięcej korzysta, to była obraza, a potem ojcu płakała.... no ja wymiękam po prostu... oczywiście moja ciąża nie ma żadnego znaczenia - można mnie denerwować itp.... szkoda gadać....

buziaki - idę kąpac Maję - bo zaraz będzie oglądanko "Got to dance" :cool2:
milego weekendu marcóweczki ;)
 
heh widze ze więcej perełek się trafia w relacjach z teściową czy macocha. agula mimo wszystko widac ze masz dystans do tematu, i to jest chyba jedyne wyjscie zeby nie sfiksowac..

pyszna kolacja za mna. teraz maseczka, ksiażka i nic nierobienie..
 
No właśnie zakończyłam dzień :P Całe do południa uczyłam córkę korzystania z nocnika, a popołudnie razem z teściową plewiłyśmy truskawki. O matko ale się naschylałam. Nie było tego dużo a tak się zmęczyłam, że teraz nie mogę się wyprostować... Na dodatek chwile popracowałam grabkami i boli mnie podbrzusze :-( Ehhh... Teściowa odwieziona do domu, to teraz odpocznę. Jeszcze tylko dziecko uśpić! Marzę o sofie............ :p
 
Doti nie szalej tak, odpoczywaj kobieto.
Agula ja to jestem z tej drugiej strony bo jestem macochą, ale że dzieci mojego sa daleko nie mamy problemu. Czasami wydaje mi sie że mam lepszy kontakt z jego córką niż mąż:tak: i napewno częstszy dzieki netowi:happy2:
Moja córka ma 5 lat i sama sie myje, bierze kąpiel czy czysci zęby. Szczerze to mi duzo ulżyło Denerwuje mnie to jak ktos sie wtraca w wychowanie, kazda mama wie co najlepsze dla dziecka. Gdyby syn mial 8 to bym Cie ochrzaniła ale w tej stuacji macoszka chyba przesadziła
Zabakteriowanym szybkiego powrotu flory do normalności:tak:

Tak szybko minął czas na placu zabaw ze nim sie spogladnelyśmy była już 19:szok:
Fajne popoludnie a jutro znów zakupki, sprzatanie....ehhh
 
Mnie też zaczyna denerwować, jak się teściowa miesza. A teść to już szczególnie! Wcześniej było ok. Nawet chciałam żeby doradzili i pomogli a teraz jak Córka ma prawie dwa latka to już sama wszystko wiem (jak będę mieć problem to się zapytam :P). A jeśli chodzi o drugie to od razu mój organizm się buntuje na jakąkolwiek "dobrą radę" :-D
PS. Kolejna noc nieprzespana... Od dwóch godzin nie śpię i jakoś się na sen nie zanosi... :-/
 
witam:)
moj dzidzius mial dzis czkawke o 6.mysle ze to bylo to.czulam regularne ruchy i drgania;-)
doti ja tez w nocy nie spie.czesto latam na siusiu.
strasznie mi rece dretwieja az mi paluchy wykreca. biore magnez. w poniedzialek do gina moze mi cis doradzi.
 
Nie wiem kiedy Was nadrobię, bo tyle napisałyście, że szok :D dzisiaj do mnie siostrzenica na weekend przyjeżdża, poza tym jadę na USG w 4d :D Więc zapewne będę nadrabiała Was jutro ;)

Buziaki :*
 
reklama
Cześć Dziewczyny!

jestem mamą z marca 2012 i mam w super stanie śpiworko-kombinezon Reima dla dziewczynki, nam służył zaraz po urodzeniu, aż do 3m-ca, i jeszcze mam komplety super pajacyków z NEXTa, zainteresowane mamy proszę o kontakt, prześlę fotki,


Przepraszam, że tutaj Wam głowę zawracam,
I trzymam za Was kciuki mamy 'Marcówki'
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry