Hej trochę nadrobiłam, bo przez weekend nie zaglądałam. Mam kłopoty ze snem, budzę się np. o 2 w nocy na siku i męczę się potem z zaśnięciem 4 godziny

a potem śpię do 11, już widzę jak maleństwo jak się urodzi to te nawyki na pewno przejmie. Wczoraj byliśmy na urodzinach, na których była też moja teściowa i tak jak Betina rozchorowałam się..Jak ona mnie wku..podsłu****e co z mężem mówimy i potem się w wtrąca w tą rozmowę, normalnie ręce mi już odpadają. No ale najważniejsze, że mężusiem wszystko dobrze, że mąż jest za mną a nie mamusią. Mam tylko ogromną nadzieje, że do dziecka mi się nie będzie wtrącała, sorry że tak narzekam, ale po prostu jestem taka cięta, że musiałam to wyrzucić.
Teraz sie zabieram za jakiś obiad.
trytytko też sobie kupiłam tą "bawarię" nawet ta oryginalna ma przybliżony smak piwa
betina odchorowałaś już teściów? ja właśnie po wczorajszym spotkaniu z teściową też pomału dochodzę do siebie..buu
monisia1980 fajnie, że córeczka widziała siostrzyczkę

zdrowia Wam życzę i podziwiam, że możesz tak czosnek jeść
Kiniusiu1730 bardzo się cieszę, że jesteś w już w domu. Mądrze zrobiłaś, że zostałaś u rodziców,fajnie, że mąż przyjeżdza.Jak będziesz wracać do domu to się połóż na tylnim siedzeniu. A może to plamienie było z wrażliwej szyjki? Ja akurat tak miałam..pozdrawiam Cię trzymam kciuki
maryńka współczuję długiej podróży, ja mam za sobą wypicie całego soku z żurawiny (980 ml) i nic mi nie jest, w ogóle nie pomyślałabym że sok mógłby zdziałać coś złego...Nie konsultowałam nic z lekarzem, piłam profilaktycznie bo miałam bakterie w moczu a teraz już wyszło ok. Aha.. i ja piłam szklankę dziennie tzn. pół/pół woda + sok z żurawiny, słodziłam łyżką miodu
asinko85 cierpną, właśnie w nocy najczęściej
truskaffka Ty to jesteś zadowolona z życia

oby tak dalej
Szczebiotko to dobrze, że humor wraca.Mąż mnie ciągnie na Bonda, to mu powiem co napisałaś
królowa o jejciu..to nieźle z tymi plecami, może sobie coś poćwicz?
anka26,07 dobrze, że macie się świetnie