Cześć dziewczyny,
poczytałam was wczoraj ale już oczy mi sie zamykały i nie byłam w stanie odpisać. Jako,że byłam w pracy, po niej odbiór dzieci, obiad i czekanie jak na szpilkach na męza, który miał być wcześniej, żebym mogła spokojnie do lekarza przed 18-sta jechać, a potem na angielski jeszcze porosto. Mąż się spóźnił i wszystko się opóżniło, do tego jak przyszłam dzieci niepomyte, niepojedzone i Alek miał o zgrozo 2 zadania, a już prawie 21-sza dochodziła. No comments.
Monisia, ja pielegniarką jestem i pracuję w środowisku, mam też po studiach uprawnienia pedag. do uczenia, a jako, że przesiedziałam w UK te 7 lat i sobie zdałam egzamin to dorabiam korkami z ang. Kobieta musi mieć zdolność do multi-tasks, nie? Lubie uczyć i nawet kiedys myślałam sobie, żeby się przekwalifikować i mam na to plan, ale musi jeszcze poczekać.
Co do ciśnienia to 90/60 jeszcze nie takie do zejścia ;-)) Faktycznie jednak może u Ciebie tyle wystarczy, żeby mroczki się pokazały.
Kania, fajnie, że mąż sąsiadki pomógł Ci medycznie , jakiś przystojniak? Mąż wie? Może trzeba w nim jakąs zazdrość wzbudzić? Oczywiście współczuję przeciętego palca, bo to boli jeszcze jak sie goi.
Szczebiotko, widzisz nie doczekałaś się wczoraj po mojej wizycie, ale dowiesz się dzisiaj. Co do imion to Jeremy fajne, przypomina mi sie Jeremy z mojego ulubionego serialu. Bianca też ślicznie dla dziewczynki. Ja jako, że miałam plany powrotowe wybierałam imiona międzynarodowe.
Betina współczuje tego wyniku glukozy. Gdzie takie cholerstwo się skrada i to jak piszesz u szczupłej, dobrze odżywiającej się kobiety. Może w rodzinie masz jakichś cukrzyków i tak się będzie piętno już ciągło. Mam na myśli ryzyko kiedyś jak już będziesz starsza?
Deizzi, w realu to Ty byś się mogła spotkać z kimś kto mieszka bliziutko Ciebie najlepiej. Tutaj przecież gadamy sporo, wciąż masz niedosyt? Ja przyznam sie szczerze jestem zalatana nieziemsko i pewnie trudno by mi było częściej siedzieć na FB np niż dotychczas. A psiapsióły jakiejś fajnej w pobliżu brak?
Truskafffka ale dałaś popalić z tym 1 kwietnia

Faktycznie sobie wykrakasz i zrobisz nam wszystkim Prima Aprilis ;D
Kiniusia ja Tobie to worek pozytywnych fluidów wysyłam. Chyba ten nastrój obnizony nie może Cię opuścić. Przydało by sie trochę słonka na Twoja buźkę. Łap promyczki nawet przez okno, to naprawdę pomaga. No i może jakaś fajna komedia? Polecam nawet jeśli oglądałaś "Poznaj moich rodziców" (Meet the parents) i "Meet the Fockers".
Kociatka, super, że jest juz sukces w waszych staraniach o samodzielne usypianie. Podziwiam tą determinację, dobrze, że masz wsparcie w mężu. Brzuszek superaśny ijak dla mnei to w sam raz na Twoj tydzień.
Kurde wogóle mi emotikony nie działają :-(