hej Kobietki,
Witam z wieczorka. Wychodzi na to, że Walentynki samotnie spędze, Mąż na dyżurze i właśnie napisał, że tyle się dzieje iz nie wie czy do domu w ogóle da radę dotrzeć:-(
Ja się przyznam, że bardzo lubię walentynki, w sumie co dzień staramy się okazywać sobie uczucie, Ł to taki przytulak do tego często powtrza,że mnie kocha itp ale i tak staram sie wykorzystać każda okazja do wspólnego spędzenia czasu takiego tylko we dwoje, kiedy nic innego nas nie zajmuje dlatego z lubością celebruje wszystkie rocznice, walentynki, urodziny itp
Anka udanej randki zatem życzę:-) Widzę, że hormonki buzują jak Ci się zamarzyło wyprawy jak za panieńskich czasów

Fajnie, że położna Ci się konkretna trafiła a z Twoją wagą ma zupełną rację, nie masz kobieto na co narzekać.
Trytka ja wcale takim tytanem pracy nie jestem

spisane to jakoś konkretniej wygląda ale faktem się, że te czynności na cały dzień się rozkładają. Szczepkiem ostatnio często stacjonarnie zajmuje, Mężem tyle co posiłki przygotować a jeśli o porządek chodzi to nieład na około wywołuje u mnie rozdrażenie i generalne pogorszenie charakteru, śmiać mi się chce bo jak byłam ze Szczepkiem to non stop słyszałam, że po porodzie mi się zmieni, a teraz "zobaczysz z dwójką już się tak nie da" ciekawe czego się nasłucham jak trzecie dziecie w drodze będzie;-)

Podziwiam za spokój wewnętrzny jeśli chodzi o ludzi w urzędach, fakt że durne przepisy to nie ich wina ale podejście niektórych aż się prosi o porządnego kopniaka w tylne partie ciała;-)
Maryńka ja mam podobnie jak Ty jeśli o Męża chodzi, póki oboje pracowaliśmy to inna historia a teraz bycie żoną to dla mnie rodzaj pracy, co prawda sama sobie "wymyśliłam" zakres obowiązków ale podobnie jak w przypadku innych zajęć staram się to robić najlepiej jak potrafię
Ewelinka super, że już przed ślubem ustaliliście pewne rzeczy i się tego trzymacie, wiele par myśli że samo się "ułoży" co często oznacza niestety że kobieta myśli sobie, że będzie podział obowiązków w końcu mają partnerki związeka a facet liczy, że będzie jak "u mamy"
Zukon super, że sprawa z ubezpieczeniem załatwiona pomyślnie:-)
Natalia a Ty co taka zaborcza jeśli o pierwszeństwo w rodzeniu chodzi
Monisia mam nadzieję, że antybiotyk pomoże szybko i przed porodem zapomnisz o infekcji.
Miłego wieczorka Kobietki, uciekam do mojego małego Mężczyzny, obiecałam mu że poodkurzamy jeszcze przed kąpielą-jest bardziej niż ja zachwycony nowym odkurzaczem
