• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Marzec 2013

Słyszałam, ze np niektóre kobiety wlasnie tracą apetyt. Chyba zależy od kobitki i jej organizmu :) moze zbierasz siły na poród :) Ja po tym masażu mam mieszane uczucia: niby troche skurczykow po tym miałam, ale teraz mnie brzuch boli i mały bardzo sie kręci. Albo serio przyspieszylo działania, albo cos jest nie tak, albo jestem przewrazliwiona :D niepotrzebne skreślić ;)
 
reklama
kochane egzamin poszedl chyba dobrze:) dowiem sie wyniku w przeciagu tygodnia.
moja grupa uczelniana oraz jedna z wykladowczyn zrobili mi prezent z okazji narodzin syna:) kocyk grzechotka, podgrzewacz i paczka pampersow:) bardzo mi sie miło zrobiło:)

potem byłam na urodzinach kolezanki:) boze ale oni sie schlali:( czasem chcialabym sie napic z nimi ale tylko winka. ale trudno.poczekam jeszcze troche:) dzien udany:)

dziekuje wszystkim które trzymały kciuki za egzamin!!
 
Zuzkon, gratuluję udanego egzaminu!!:-) Fajny gest ze strony Twojej grupy :)
Mikowata, może dziś się coś rozkręci? A bolesny bardzo był ten masaż szyjki?

Ja wyspałam się dziś tak pięknie, że sama jestem w szoku. Wstawałam do łazienki tylko 2 razy :szok:.
Niesamowitego samopoczucia ciąg dalszy. Biegam po mieszkaniu, podryguje, chce mi się tańczyć... I jakoś tak wszystkie dolegliwości minęły. Jakbym w ciąży nie była:confused::-D.
 
Bol był duży, bardzo nieprzyjemny - ale da sie przeżyć ;) ja dzisiaj tez dobrze spalam: aczkolwiek moje kości co chwila dawały o sobie znac. Szczególnie biodra, ledzwia i ramiona. I jeszcze bol pachwin. Brzuchol boli jak przy miesiaczce. A mimo wszystko nie czuje sie jakbym miała rodzic ;)
 
Ewelinka- Myślę, że większość z nas, które czekają już z niecierpliwością na termin są zdołowane lekko...nastawiałyśmy się na porody w 37, 38 tygodniu bo tak nam mówiono...lekarz mówił mi, że przy moim żywym trybie zycia cudem będzie jak dotrwam do 37 tyg....a tu co:> w trakcie 40 jestem i nic...

Mikowita- słyszałąm, że jest to niesamowity ból...ja miałam tylko sprawdzane rozwarcie...i bolało...bardzo...a co dopiero poród:/

Makunia- Ja jestem w trakcie porządków przedświątecznych, bo stwierdziłam, że ten power trzeba pożytecznie spożytkować:) Wykorzystuje mojego M. okien ale resztę robie sama...w nocy śpie lepiej niż w 8/9 m-cu, zero zgagi, zero zmęczenia, apetyt dopisuje...he he... śmieje się, że tak to w ciąży mogę chodzić..tylko leżenie na jednym boku juz mi mierznie;-)

Po wizycie u lekarza- rozwarcie na jeden paluszek- cała akcja zależy ode mnie- mam ręcznikiem pobudzać piersi, dużo chodzić i się nie oszczędzać:p Obiecano mi, że do świąt urodze, ale czy to prawda? Zobaczymy...
Wiem, że jeszcze miłość z naszymi partnerami powinna pomóc ale jakoś nie mam ochoty na miłosne igraszki...

Ciesze się, że udało nam się dotrwać do 18 marca i myślę, że pomysł by żadne mamy z 2013 roku nie miały dłuższego macierzyńskiego są nierealne...myślę, że za bardzo rozdmuchana sprawa by ją jeszcze rozognili:)
 
Mikowata oby przyspieszyło działania :) ale pewnie przewrażliwienie też swoje robi :)
Zuzkon gratuluje egzaminu i rzeczywiście fajną niespodziankę Ci zrobili z tymi prezentami :) każdemu by się miło zrobiło :)
Makunia o tym apetycie to czytałam, że może być i tak i tak. Czyli i możesz mieć większy i wszystko pochłaniać a możesz nie mieć na nic ochoty. Więc to może też jakiś zwiastun... :) Heh a czujesz się jakbyś w ciąży nie była bo teoretycznie ona już powinna być wspomnieniem :D więc może u Ciebie tak to działa :)))
Daffodil ja mam rozwarcie na 1 luźny palec już od 37 tygodnia i też ciągle słyszałam, że szybko urodze.. oby u Ciebie się to sprawdziło :))

A ja wczoraj troche po schodach polatałam, męża na wieczór wymęczyłam, sutki troche podrażniłam i przez 1,5 godziny w nocy miałam skurcze równo co 3 minuty... tzn mam nadzieje, że to były skurcze bo w sumie bolał mnie tylko krzyż ale wtedy też brzuch robił się twardy. Więc chyba jednak skurcze, ale brzuch nie bolał, za to krzyż tak i to nie lekko... No i myślałam, że już się coś rozkręci i co.... zasnęłam :P A rano pytałam P czy czasem nie przespałam porodu i czy małej przez sen nie urodziłam :P Już mnie męczy to czekanie i ciągłe odpowiadanie znajomym, że jeszcze nie urodziłam...
 
Ostatnia edycja:
Madziarra21...heheh:-)... wyobrażam sobie minę Twojego w łóżku jak rano wstajesz i patrzysz czy przez sen nie urodziłaś:) hehe... Myślę, że oni nas uważają za paranoików, mój cały czas mi powtarza...zaufaj lekarzom...poczekaj...kiedy ja już chce!:-D A z tym rozwarciem to wiem, że dziewczyny tygodniami z jednym paluszkiem chodzą, więc wiem, że nie ma co się znow nastawiać:zawstydzona/y:
 
Hej!

mikowata moim zdaniem to normalne, że Cię bolał brzuch, mnie wczoraj po intensywnym badaniu rozwarcia bolał, więc co dopiero po masażu, swoją drogą tak to ładnie brzmi- masaż szyjki, a to takie paskudztwo

zuzkon to fajnie, że dobrze poszło, niektóre kobiety niby piją winko na rozluźnienie się przed porodem, ale sama nie wiem co o tym sądzić

madziara21 te telefony, smsy co słychać ( z ciekawością w głosie czy już urodziłam) wkurzające, w takiej chwili wolałabym żyć w dobie telegramów, ja to w ogóle przeżywam, że po urodzeniu dzidziusia wszyscy się zwalą do szpitala a ja będę zmęczona i w ogóle, także wolałabym żeby w szpitalach odwiedzin też nie było tylko mąż.
Ciekawe czy się rozkręci u Ciebie.

makunia
jestem ciekawa co u Ciebie wyniknie z tej energii i apetytów


Ja się dziś z kolei nie wyspałam, w nocy coś trzaskało w domu, potem mi się lampka dotykowa sama zaświeciła, buuu. Obudziłam męża i musiałam się wtulić bo się bałam.
A tak na razie cisza, czasem mnie coś ukłuje i tyle, brzuch się stawia, ale to już standard.
 
reklama
Melduję się, że żyjemy :-)
Oliwia od wczoraj poszła do żłobka, oj jak za tym tęskniła, tydzień z rodzicami w domu i płaczącą siostrzyczką nie wpływało na nią dobrze ;-) Gabrysia wczoraj miała problemy brzuszkowe ale na szczęście porządnie się wypróżniła i dziś jest lepiej. Gimnastykuje się już porządnie, trzymając główkę i obracając ją to w prawo to w lewo. Dziś byłam na badaniach tarczycowych, a jutro dr mnie czeka. Mąż jednak zdecydował się jeszcze na pobyt w domu z Nami więc na pewno jest lżej. Rana praktycznie się zagoiła, choć ostatnio Oliwia niechcący wbiła mi łokieć centralnie w szycie i myślałam że popękam od środka, taki ból... Powoli też myślę o chrzcinach, ale pewnie pod koniec kwietnia coś zorganizujemy.

Natalia
jak Twoje karmienie??? Pytałaś czy dokarmiam, nie dokarmiam, Gabrysia je częściej w dzień, a w nocy co 2,5 - 3 h. Raczej się najada, rośnie w oczach, jak po tygodniu wróciła do swojej wagi urodzeniowej tak po 3 tyg ważona w domu ma ponad 3 kg więc myślę że mój pokarm jej wystarcza. Ale mleko w razie "w" oczywiście mam w domu.

Asinka, Żabka, Nimitii trzymam kciuki za Wasze Maluszki, za ich zdrówko a Wam życzę dużo, dużo sił, bo na pewno będą Wam potrzebne.

Trzymam kciuki za Was Mamusie, zwłaszcza że teraz się już spokojnie rozpakowywać możecie, jest już po 18-tym :-)
Oczywiście jeśli w ogóle przejdzie projekt.

Zdrówka życzę chorowitkom tym Małym i Tym Większym :-)
I spadam bo alarm ;-)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry