reklama

MENU naszych marcowych pociech

  • Starter tematu Starter tematu Melanie
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
skoro wy macie wiecej mleczka to dodaje mi to otuchy, ze ja tez przetrwam ten kryzys:tak::-)


Tigger na pewno się rozkręcisz lakatcyjnie :tak:. Ja nigdy nie miałam potrzeby uzywania wkladek laktacyjnych (co dziwiło moją "sikającą" mlekiem kolezankę). Teraz wprawdzie mlekiem nie sikam (no chyba,ze odciągam laktatorem) ale kapie mi dość intensywnie.

Możesz spróbować rozbudzić laktację laktatorem o ile używasz. Mnie z jednej strony cieszy ta "rzeka mleka" ale z drugiej strony obawiam się co będzie przez 8h w pracy o ile mi się to jakoś nie ustabilizuje....:eek:

(teraz siedze przed kompem z "podłaczonym" laktatorem, czytam BB i "wydoiłam" 60 ml ;) )
(korekta - już 85ml ;))
 
reklama
dziewczyny on tego chleba ni eje tak naprawde tylko mietoli sobie po dziaslach i cala pietka romiekczona laduje w mojej dloni
ale smaczki w ten sposob poznaje
to bylo zalecenie pani doktor zeby mu na dziselka sucvha skorke od chleba podawac i twarde biszkopty
wiec ona chyba wie co mowi
a za tydzien mam juz wprowadzic kaszki pszenne

napewno cos w tym jest zeby czekac z jedzenie na odpowiedni moment ale ja biore to z lekkim przymrozeniem oka
 
"Pierwsze koty za płoty" czyli marchewka zaliczona i chyba smakowała. Zobaczymy czy nic po niej nie wyskoczy.

Dziewczyny dawałyście już dzieciom marchewkę Gerbera? Bo po skosztowaniu nie wiem czy ona jest gotowana czy surowa bo wygląda jak gotowana i przetarta a smakuje jak surowa potarta....
 
Ja nigdzie nie mogę dostać samej marchewki :no:
Tylko z dodatkami :eek:

Moja mała zjadła dzisiaj na spróbowanie jabłuszko. Smakowało :tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry