reklama

MENU naszych marcowych pociech

  • Starter tematu Starter tematu Melanie
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Właśnie, mnie się też nic nie chce :zawstydzona/y:. Wy chociaż na spacery chodzicie, a u mnie teściowa najczęściej wychodzi. Z jednej strony wiem że dobrze by mi zrobiło jakbym spacerowała codziennie, a z drugiej to się cieszę że mam tą godzinę dla siebie.
 
reklama
Właśnie, mnie się też nic nie chce :zawstydzona/y:. Wy chociaż na spacery chodzicie, a u mnie teściowa najczęściej wychodzi. Z jednej strony wiem że dobrze by mi zrobiło jakbym spacerowała codziennie, a z drugiej to się cieszę że mam tą godzinę dla siebie.

A ty nie chcesz chodzić na spacery?
Bo ja to czasem faktycznie mam taki dzień, że kompletnie mi się nie chce iść na spacer. Jednak z reguły to przyjemne pochodzić sobie z wózeczkiem ;-)

W tym wszystkim to nie lubię tego znoszenia i wnoszenia wózka z i na 2 piętro :baffled:
 
A ty nie chcesz chodzić na spacery?
Bo ja to czasem faktycznie mam taki dzień, że kompletnie mi się nie chce iść na spacer. Jednak z reguły to przyjemne pochodzić sobie z wózeczkiem ;-)

W tym wszystkim to nie lubię tego znoszenia i wnoszenia wózka z i na 2 piętro :baffled:
U nas jest taki problem, że mieszkamy na małym osiedlu i jak to moja teściowa stwierdziła "może się w głowie zakręcić od chodzenia w kółko" ;-). Po prostu nuda. A nigdzie dalej się nie da za bardzo, bo albo ruchliwa ulica, albo nie ma chodnika... To jest takie osiedle na przedmieściach typu "sypialnia". Poza tym mały ostatnio jak nie śpi to marudzi na spacerach i boję się z nim chodzić daleko. Więc w sumie średnia przyjemność...
 
Właśnie, mnie się też nic nie chce :zawstydzona/y:. Wy chociaż na spacery chodzicie, a u mnie teściowa najczęściej wychodzi. Z jednej strony wiem że dobrze by mi zrobiło jakbym spacerowała codziennie, a z drugiej to się cieszę że mam tą godzinę dla siebie.
czasami też mam taki dzień:-(:zawstydzona/y: no ale ja jak nie wyjde z małą to nikt z nią nie pójdzie:no: no chyba że mąż ale on wraca po 17 z pracy
 
Postanowiliśmy z mężem, że jedziemy na butli jak głównym źródle pożywienia a pierś będzie dodatkiem. Po 2 tygodniach zobaczymy czy to dało efekty wagowe.
Dziś po raz pierwszy mała dostała butlę na noc - wypiła zaledwie 60ml po piersi, ale 2,5h wcześniej wypiła pierś i 100ml butli, więc może tu tkwi przyczyna.
Ciekawe ile w nocy prześpi godzin ciągiem.
 
Agutek - ja też daję butlę po kąpaniu.. Mam coraz mniej pokarmu i obawiam się, że niedługo wogóle przestanę karmić piersią...
Dziś Piotruś bardzo mało jadł.. Po kąpieli zjadł zaledwie 40 ml Bebiko i chwilkę pociumkał cycusia.. Ciekawe, ile pośpi :rolleyes:
 
Dziś po raz pierwszy mała dostała butlę na noc - wypiła zaledwie 60ml po piersi, ale 2,5h wcześniej wypiła pierś i 100ml butli, więc może tu tkwi przyczyna.
Ciekawe ile w nocy prześpi godzin ciągiem.
A mój Karolek ostatnio zjada wieczorem 150 - 160 ml zagęszczone Nutritonem a i tak budzi się między 24-tą a 1 -wszą, zjada ok. 130ml po czym budzi się koło 4-tej i następnie o 7:00 ma śniadanko. Nigdy się nie wyśpię :no:.
 
reklama
Więc nocka wyglądała następująco:
-przed spaniem pierś + 60ml butli
-pobudka o 1.45 - pierś + 30ml butli
-pobudka o 7.30 - pierś i zero akceptacji butli.


Muszę tylko powiedzieć, że rano bardzo krótko jadła pierś i nie wierzę, że się najadła.
Normalnie mam chyba w domu przykład typowego niejadka :dry:

I teraz się zastanawiam, o której powinnam jej podać butlę?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry