reklama

Młode Żonki :D

W końcu mam chwilkę. Ugotowałam zupę jarzynową i zrobiłam papryke faszerowaną na jutro. Odrobiłam z Angelą lekcje. A zaraz idzemy się umyć, czytać i spać :-D Martusia ja w tym tygodniu wstaję w środku nocy, bo juz o 5 :tak: Dlatego wieczorem za długo nie daje rady posiedzieć, padam tak koło 22 ;-)
Gwiazdeczka fajnie, że masz z kim poplotkować, a małay ma się z kim bawić :tak:
Ja do tej pory piłam 2-3 kawy dziennie, ale teraz piję tylko rano (bo muszę sie jakoś obudzić). Staram się prowadzić ostatnio zdrowy tryb życia ;-)
 
reklama
Hejka Kobitki!:-)
Mam nadzieje, ze jutro pospie chociaz do 6 rano.:baffled: Co do kawusi to bardzo czesto jest tak, ze po pierwszej od razu robie kolejna. Ksawcio dzisiaj drzemal ponad 2,5 godzinki, wiec zapewnie cisnionko sie zmienia.:tak:
martusia - wpadaj, wpadaj a raczej wpadajcie wszystkie na ciacho! mam juz wsio skladniki wiec mozna brac sie do roboty!:tak::-D
Edysiek - co do konkursidla, to biore w nim udzial tak poprostu dla dobrej zabawy!

Dobranoc KObitki i oczywiscie do juterka!:tak:
 

Liza czemu byłaś u lekarza?? Cos przegapiłam??

Bylam u lekarza z Danielem, bo charczec zaczol :-( i dostal antybiotyk ale dzis juz widze poprawe :tak:
Dziewczyny jak u Was pogoda bo u mnie wlasnie sufit spadl w lazience od wiatru :szok: :szok: :szok: strach sie bac normalnie​
Jak to sufit spadl:szok:
U mnie nie wieje jakos mocno, ale pada i jest taka deszczowa jesien :tak: na dworku tylko 11 stopni ;]


Witojcie,
dzis denie sie czuje, siedze i mysle co zrobic na obiad bo mam kotlety jeszcze ale nic ciekawego nie wymsle chyba beda ziemniaczki i marchewke ugotuje;/ jakos weny brak, a na jutro chyba ugotuje ziemniakow i zrobie kopytków i knedli z truskawkami :tak: dano nie jadalam a bym zjadla takich ze smietanką i cukrem ;-)
 
U nas wczoraj była złota jesień z mocnym wiatrem. Tak mocnym, ze drugi spacer sobie oszczędziliśmy... A dziś pd od rana, a ja muszę na zakupy... Chyba wyciągnę folię przeciwdeszczową, parasol i kalosze...
Nocka dzisiaj w miarę ok, pobudki co 2 godziny, ale pospaliśmy do 8.30 :-)
Asienka skąd te orzechy zmielone wzięłaś ?
Edysiek ja też przy okazji diety porzuciłam kawę - jeszcze przed ciążą. I zauważyłam, że bez niej też się da obudzić :szok: :-D Im więcej się pije kaw tym mniej działa kofeina.
Gwiazdeczka nie dość, że ciocia prawie rówieśniczka to dzieciaczki w tym samym wieku - super :-) Moja bratowa urodziła córeczkę 6 dni po mnie, ale mieszkają 20 km od nas, więc kontakt trochę utrudniony...
Madlen jak tam po "imprezce" ?
Liz dużo zdrówka dla Daniela. To nic poważnego ? Ja też mam dzisiaj kotlety :-D A do tego ziemniaki i marchewka z groszkiem.
Martusia sufit spadł ? Ale jak ?

Duuuużo słoneczka (wewnętrznego) wam życzę !
 
Ostatnia edycja:
Liza hm nie wiem jak to wytlumaczyc z tym sufitem, my nad soba mamy strych i strop czy jak to sie tam fachowo nazywa jest takimi deskami obity no i te deski pospadaly, dobrze, ze tam nikt nie stal, eh chcialabym miec czas na gotowanie tak jak Ty, u mnie to tylko polprodukty wchodza w gre
mama boo dobrze, ze udalo sie Wam dzisiaj pospac, moze ebdzie juz teraz coraz lepie, tego w kazdmadz razie zycze, co do kawy to ja spijam dosc sporo, nawet ostatnio przerzucilam sie z rozpuszczalnej na sypana, bo stwierdzilam, ze ta rozpuszczalna na mnie nie dziala, ah jak ja kocham jej zapach mmm,
my mamy tak w Rodzinie, ze mojego m Siostra Urodzila 4 dni po mnie, ja mialam cc i wczesniaczke, a ona probowala naturalnie ale skonczylo sie cesarka i tez ma Coreczke :) najsmieszniej bylo jak na Rodzinnej Wigili ja oznajmilam, ze jestem w ciazy na co ona ja tez, ale bylo smiechu nikt jej nie chial poczatkowo uwierzyc a jak powiedziala, ze naprawde to znow sie smielismy tym razem z radosci, tylko co ciekawe jej Coreczka jest mlodsza od oliwki a nosi rozm. ubranek 104, a moje Oliwka 92/98 heh i jest duzo nizsza, no, ale u mojej malej raz ze wczesniaczka a dwa niedoczynnosc tarczycy zrobila swoje

u nas pogoda taka sobie niby nie pada ale wieje i sloneczka tez nie ma, jak m wroci to bedzie sufit naprawial, do zobaczenia, a raczej napisania wieczorkiem, pa pa, buziaki
 
witam z kawka,moze wkoncu sie obudze,bo jeszcze spie..:tak:
u nas wczoraj byla taka zimnica,ze szok,dzisiaj juz na szczescie lepiej..,bo jak sie okazalo,jak wysiadl w kuchni w gniazdkach prad,to piec nam nie dziala..:angry::angry:..mam nadzieje,ze przysla szybko kogos,aby zobaczyl,o co tam chodzi.
imprezka udala sie..maz byl w duzym szoku..wiedzial,ze bedzie tort,ale reszty sie niespodziewal..az zaniemowil jak wszedl do domu..:-D..
ide poczytac,co tu naskrobalyscie.
 
Helloł!:-)
Obiadek juz zrobiony, dzisiaj zapraszam na brukselkowa!:-) Pycha!;-)
Dzisiaj w planach krotkie wyjscie do ogrodka i siedzimy w domciu reszte dnia.:-(
Malz dzisia na angielski nie jedzie, wiec na szczescie bedzie z pracy o normalnej porze.:tak:
Zaraz ide wstawic pranko.
mama Boo - ja mam taki robot, ktory na funkcje mielenia orzeszkow!:tak:
martusia - to niezly zbieg okolicznosci, a dzieci sa rozne, wiec nie ma co sie przejmowac!;-)
Milego dnia kobitki!:-)
Prosimy o kolejna porcje!
http://torun.gra.fm/konkursy
 
Ostatnia edycja:
reklama
Liz dużo zdrówka dla Daniela. To nic poważnego ? Ja też mam dzisiaj kotlety :-D A do tego ziemniaki i marchewka z groszkiem.
No chyba juz mu przechodzi to na szczescie nie bylo nic powaznego... :tak:
Co do obiadu to kurcze mamy to samo :-D ziemniaki, kotlety (z piersi kuraka) i marchewka (bez groszku) :-D
Liza hm nie wiem jak to wytlumaczyc z tym sufitem, my nad soba mamy strych i strop czy jak to sie tam fachowo nazywa jest takimi deskami obity no i te deski pospadaly, dobrze, ze tam nikt nie stal, eh chcialabym miec czas na gotowanie tak jak Ty, u mnie to tylko polprodukty wchodza w gre
Aha wiem o co chodzi, kurcze racja dobrze ze nikogo tam nie bylo :no:
My mamy swoje warzywka to połproduktów nie uzywam wogole ;-)
Madlen wow no to zrobiliscie mu niespodzianke ze az zaniemówil ;-)


Obiad naszykowany, ziemniaki wstawione, Miki spi... :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry