Chociaż powiem szczerze, że w przypadku kolek to wydaje mi się, że dostępne na polskim rynku leki są bezpieczne, bo są oparte na symetykonie - a jak wszędzie piszą jest to substancja która nie dostaje się do krwioobiegu. Zarówno espumisan, jak i bobotic mają tą substancje czynną w składzie. Przy czym jak sobie poczytałam ulotki, to warto zwrócić uwagę, że bobotic ma sporo benzoesanów czyli E-substancji - to raczej nie jest wskazane dla tak młodego i delikatnego stworzenia jak nasze maleństwo.