asiulek84
Zaciekawiona BB
Hej dziewczyny ja gdzies czytalam ze takie czolganie to jedna z technik raczkowania:-) Moj synek tez sie czolga i nie ma zamiaru naet zaczac normalnie raczkowac.Zato corka mojej kolezanki to wogole ma inna technike sidzi na pupie i jakos tak podsuwa noszke podnia ze sie przesuwa na siedzaca.Wiec kazde dziecko ma sposob na przemieszczanie.i to chyba nie lenistwo takie golganie bo to ciezka pracahanuś pocieszyłas mnie dobrze,że to nie tylko u mojego synusia takie lenistwo co do siedzenia. No i czołgać się to mój tez uwielbiam,podłoga wyfroterowana na całego![]()

usilnie chce chodzic jak ja prowadzam za raczki to sie puszcza jedna i tak chce chodzic zeby mogla wszystkiego dotknac, umnie obsługiwac sprzety elktroniczne wszelkiego rodzaju ale to chyba wiekszaosc dzieci w tych czasach potrafi siedziec to siedzi bardzo ladnie ale sama z lezacej nie usiadzie aha i sobie wymyslila zabawe jak chodzi to bierze jakas zabawke potem ja rzuca i podnosi i tak wkółko a mnie juz plecy bola od tego prowadzania jej. to na tyle
chodzi po meblach juz swietnie nawet zdaza mu sie jak go zafascynuje jakas zabawka stanac bez trzymania przez chwile:-)
Kręgosłup już mi siada od tej asekuracji non stop. Nie mogę Go już do usypiania w łóżeczku zostawić i wyjść, bo zamiast zasypiać to się gramoli, a potem przewraca. Strach w oczach...
:-(