Witam!!! czytałam Was, ale czasu nie było, żeby pisać... chłopaki śpią od 2godzin, Mąż w pracy, a ja wreszcie się lenię
w piątek byliśmy na Efect party... ogólnie nie zachwyciła mnie ta impreza, ale przynajmniej wyrwaliśmy się z domu, pośmialiśmy, pogadaliśmy ze znajomymi

no i nie ma jak KFC o drugiej w nocy

a najlepsze było to, ze wróciliśmy o 3, a o 6 pobudka do chłopaków!!!!! odechciało mi się imprez na kilka miesięcy
w sobotę oglądaliśmy film „uprowadzona” - polecam!!!! byłam zmęczona po imprezie, ale film wywołał taką adrenalinę, ze musiałam go obejrzeć do końca...
no i święto - maks je!!!! w piątek w przedszkolu zupę brał 3 razy, a drugie danie dwa razy! W weekend zjadł po kotlecie, a dziś w przedszkolu miskę zupy pomidorowej i kotlet!!! normalnie ciesze się jak gwizdek

za to Oluś zaczyna wybrzydzać i ciągle słyszę „bleeeee”
w niedzielę byłą u nas akcja zgłaszania się na dawców szpiku. Oczywiście poszliśmy z A i bardzo się zdenerwowałam, ze taka akcja przechodzi bez echa... na całe miasto przyszło może z 150 osób!!!! do tego nie mogli pobierać krwi, bo lekarz najpierw się zgodził brać udział w akcji, a potem odmówił, bo powiedział, ze to oszustwo... no tak – bo miał by to zrobić w ramach wolontariatu... ehhhh
zadzwoniłam do kilku znajomych, ale każdy miał jakieś ale... jedna szła spać (o 15stej!), druga brała prysznic, trzeci odpoczywał po obiedzie... a to tylko 5 min!!!
potem zabraliśmy chłopaków do bajkolandii – oczywiście przeszczęśliwi
za to dziś teściowa znowu sobie u mnie przesrała i to tak bardzo, że nie pozwolę, aby miała kontakt z dziećmi... :/
mamaola 3mam kciuki za egzaminy!!!
mam nadzieję, ze wyniki Julka będą dobre i po prostu taka jego uroda... no i gratulacje dla drepczącego synka
Dziewczyny a jak wasze maluchy regagowały jak wracałyscie z noworodkiem do domu? Kiedy zaczęly zauważać, ze jest ktoś nowy w domu ?
No i jak tu wytrzymać w szpitalu te kilka dni bez starszaka? Ja jak pomyslę o tym, ze nie bedę widziała synka przez kilka i że bedzie w tym czasie z teściową to aż mnie skręca z zazdrosci i tęsknoty...
Maks baaardzo długo nie zauważał Olka – nawet jakieś kilka miesięcy!!! Za mną bardzo się stęsknił, ale bez histerii

Mama mi opowiadała, ze jak wróciła do domu z moją siostrą, to mój brat o 2 lata straszy strzelił jej w pysk (mamie)!

W szpitalu byłam 7 dni i ryczałam za każdym razem, gdy dawali mi Maksia do telefonu albo przysłali jego fotkę... Na szczęście był z moją mamą i nie martwiłam się.
U nas bez zmian, czekamy na pismo od komornika i zobaczymy jaka jest decyzja... ehhh...
Net mam ciagle ale jakos nie mam weny pisac:-( sorrka...
3mam za Was kciuki, abyście silni byli!!!
Przy okazji jak kąpiecie maluchy? Najpierw młodsze a potem starsze? Czy odwrotnie?
Ja juz ustalilam ze kąpać bedzie mąż a ja bedę maluszki obrabiać pielęgnacyjnie. Tylko nie wiem w jakiej kolejnosci będzie lepiej
Jak chłopcy byli mali, to: Andrzej kąpał Maksia, potem go smarował i ubierał, a ja w tym czasie walczyłam z płaczącym Olkiem, bo był to czas kolki... Maksio szedł spać (19sta) i po jakimś czasie Andrzej kąpał Olka i ubierał go.
Teraz chłopcy kąpią się razem. Myje ich mąż, a ja smaruje i ubieram.
My dużo spacerujemy, biegam za Kacprem po parku, bogówniarz mały w ogóle nie reaguje na polecenia. Albo inaczej, owszem reaguje,ale w ten sposób, ze robi zupełnie coś przeciwnego od tego, o co go proszę. Wkogo on się wdał??? J
Gratulacje dla stojącej córci

Jak już to ustaliłyśmy – Oluś jest identyczny jak Kacper

Od dawien dawna biegałam za Maksiem, teraz za Olkiem i dlatego przytyć nie mogę
moja dzisiaj sama stanęla bez trzymanki

zaczynam sie bac
gratulacje!!!!!
magdo współczuję próchnicy! Jak reklama pomaga, to nagraj, puszczaj i ciesz się, że w ogóle jakiś sposób znalazłaś
cc ze względu na krótki okres czasu od poprzedniego cięcia.generalnie gdybym bardzo chciała to mogłabym spróbować rodzić sn,ale wolę nie ryzykować.już bym chciała to miec za sobą,ale jednocześnie zdaję sobie sprawę,ze jeszcze nie raz będę wspominać z utęsknieniem te w miarę spokojne chwile z kubą
u mnie było identycznie – druga cesarka, bo krótki odstęp czasu.
Też bardzo chciałam już Olka mieć na świecie, ale szybko mi przeszło i marzyłam, aby wrócił do brzucha
moja roksana uwielbia myc zeby, dlatego ze wcina paste jak opetana, uwilbia smak mietowy!
heheh kupiłam owocową pastę do przedszkola i po 3 dniach Pani przedszkolanka poprosiła o pastę miętową, bo Maks nie chciał myć zębolów
Hej mozna do was dolaczyc?
oczywiście! Witaj i pisz
a u nas pelen sukces z nocnikiem!!!!! oczywiscie zdarzy sie jej siknac,(sporadycznie) ale leci zaraz na nocnik dokonczyc! i przelom kupke robi do nocniczka ale jestem szczesliwa mowie wam:-)
wiem jaka jesteś szczęśliwa i bardzo gratuluję!!!!!
Nie wiem jaką opcję wybrać.
1. Opiekunka do porodu, potem sobie dam jakoś radę(naprawdę można z 2 małych szkrabów?) sama. I będę siedziała po porodzie jeszcze 1,5 roku potem dwójkę oddam do zaufanego 'przedszkola'(przyjmują od 1,5 roku)
2. Opiekunka zostaje, po macierzyńskim wracam do pracy(chcę wrócić)...
Olaboga, jak Wy macie? Od początku jesteście z 2 i dajecie radę? Czy macie pomoc? Czy któreś śmiga do żłobka/klubu malucha?
Cooo mam robiććć
witaj i tu

Ja mam od zawsze mamę do pomocy. Przez 2,5 roku byłam z dwójką w domu, potem Maks poszedł do prywatnego przedszkola, a ja nadal z Olkiem w domu. Od sierpnia Oluś pójdzie też do przedszkola, a ja planuję wrócić do pracy od października.
Zawsze wiedziałam, ze przez pierwsze lata będę z dziećmi w domu i tak zrobiłam
Hm.. czyli chcesz mi powiedzieć, że jakbyś mogła to wolałabyś dzieci zostawić pod opieką i wrócić do pracy, bo trochę Cię męczy takie siedzenie?
pytanie nie do mnie, ale odpowiem... męczy takie siedzenia, czasami ma się ochotę uciec, ale nie żałuję! To była bardzo dobra decyzja, żeby zostać z dziećmi w domu. Nigdy nie zostawiłabym dziecka, które ma mniej niż 2 latka, ani w żłobku, ani z nianią, ani z Babcią...
Bnocowałzeby zobaczyc czy od piatku moglibysmy tam wszytscy zostac

wiec warunki względne

mowił tylko ze sie wynudził bo od 20 sam poki jasno porobił trocje a potem lezał przy swieczkach i radiu na baterie

nie ammy prądu na działce

takze jesli pogoda dopiesze to przyszy wekend spimy tam :-) cesze sie strasznie

musze tylko jakas lampke na baterie wykombinowac jakby sie dzieciaki budziły zebym trafiła butlą do buzi i mogła jakaos mlkeo przygotowac

ehhh stary człwoiek a cieszy sie jakby na majorkę smigał
wow! Podziwiam!
Dziewczyny czy na was tez tak wszyscy się patrzyli jak byłyście w ciaży i z niemowlakiem w wózku? Ja dodatkowo bardzo młodo wyglądam a mam 28 lat i ludzie często dają mi max 20

WIęc czuję się jak taka wyrodna małolata przez te spojrzenia...
hehehe a co powiesz na to – idę z Mamą na spacerze, Mama prowadzi bliźniaczy wózek i jakiś koleś mówi do mojej Mamy „ale ładna z Pani Mamusia”... wziął mnie za siostrę moich własnych dzieci..... mam 25 lat, a nadal muszę pokazywać dowód, gdy kupuję piwo...
kiedy szłam z wózkiem i brzuchem albo bliźniaczym nigdy nie spotkałam się z politowaniem czy pogardą, głównie był podziw
agato a ja mówię szczerze, że Oluś był w wpadki i nie potrafię zrozumieć ludzi, którzy sami decydują się na dzieci z tak małą różnicą wieku....
