reklama

MULTIMAMY - wątek główny

Spacer za nami :) Pogoda się psuje, więc teraz pewni w domu będziemy siedzieć :/


Zdarzyło się nie raz i nie dwa, że szukałam kąta w parku na ławeczce i karmiłam Asię. W te upały ciężko zaplanować pojenie, bo co chwila chce się pić, a Aśka butelki nie akceptuje.

KAcpra karmiłam przez rok swoim mlekiem, ale podawałam je w butelce. I powiem Wam szczerze, że to rozwiązanie było super. No może oprócz nierozłącznego związku z laktatorem, bo to było wykańczające.
Moje dzieci pięknie przybierały na moim mleku, więc tego problemu nie znam.
Ja nie mam nic przeciwko KP, jeśli komuś to odpowiada, ale tak jak piszesz – niech mama znajdzie ustronne miejsce, a nie obwieszcza to całemu światu...
Ja karmiłam Maksa przez ok. 1,5miesiąca swoim mlekiem podanym w butelce i pewnie byłoby tak dłużej, ale nie przybierał na moim mleku – przez miesiąc życia nic nie urósł.... Wiecznie ulewał. Kiedy dostał Nutramigen z zagęszczaczem, to po dwóch tygodniach urósł w oczach... Więc jak dla mnie decyzja o przejściu na mm była miodem na serce ;)


dostał mm i pięknie mi spał.

nie lubimy tylko z rafalem jak ktos ze znajomych czy rodziny wyciaga piers przy wszystkich np.przy stole na imprezie,spotkaniu itp i bez skrupółow karmi dziecko.moim zdaniem wypadałoby się zapytac czy nikomu to nie przeszkadza.jest mi po prostu głupio i tyle.ja bym w życiu tak nie potrafila.
Kuba może przechodzić również 3dniówkę... 3mam kciuki, aby szybciutko mu przeszło :)
No i 3mam kciuki za Ciebie, abyś się lepiej czuła :)
Egoistyczne, ale prawdziwe – po moim mleku chłopcy nie spali, wiecznie nie spokojni, po podaniu mm spali jak zabici przez 3godz przez co mieli fantastyczne humorki i mogliśmy spędzać czas inaczej niż przy cycku...
Życzę Ci, abyś podjęła decyzję w sprawie karmienia najlepszą dla Was, bez oglądania się na innych.
Też tego nie lubię. Ostatnia scena na placu zabaw – koleżanka bierze swoją 9miesiączną córkę na kolana i głośno „no chodź, Mamusia da cycusia.” Wyciąga cycka nie patrząc na to kto jest dookoła i bez zażenowania „jakie to KP wygodne”. Pomijam, ze taka dziewczynka mogłaby równie dobrze zjeść owoc lub napić się wody z kubeczka.... No ale nie – musi pokazać jaką jest wspaniałą Mamą, bo o to właśnie chodziło.


Eliza, ja też nikogo nie przekonuje, ale niestety rzeczywistość jest taka, ze jak ktoś nie KP, to jest mamą innej kategorii... czy na forum, czy w życiu...
I jak piszesz o karmieniu Twoich Maluchów... gdyby moje tak jadły, to tez pewnie bym karmiła piersią, a jeśli miałam wybierać – iść na spacer, albo leżeć na kanapie, to wybrałam to pierwsze... ;)


Emilio cieszę się, ze wesele się udało :) jakieś fotki zobaczymy? :D
O matko – napój izotoniczny – tragedia :( 3mam kciuki za dziewczynki :)
Justysia jest jeszcze malutka w porównaniu do mojego lamparta ;) Już śmiesznie wyglądał taki chłop ze smokiem, ale serca nie miałam. Teraz się zebrałam w sobie, bo nie chciałam łączyć pożegnania ze smokiem z przeprowadzką albo pójściem do przedszkola i szczerze powiem, ze myślałam, ze będzie gorzej to przeżywał :)))
 
reklama
Witam mamusie:))
Ale dzisiaj mam nerwa na mojego P. normalnie tak mnie wku......ł ,że mogłabym go udusić gołymi rękami , aż musiałam sobie melisę zaparzyć :wściekła/y:.
Co do karmienia piersią to ja nie miałam na to parcia i w sumie dobrze mi z tym , tak jak pisałam tu nie jeden raz nie czuję się na pewno przez to gorszą matką i szczerze to jestem pewna ,że gdyby różnica wieku między dziećmi była dużo większa to też karmiłabym mm.
Jeżeli chodzi o matki karmiące w miejscach publicznych to w sumie jest mi to całkowicie obojętne , chociaż sama nawet nie potrafię wyobrazić siebie w takiej sytuacji...
Emilka super ,że jednak wybraliście się na to wesele , mam nadzieję ,że dobrze się wybawiliście...:) dużo zdrówka dla dziewczynek:-)
Magda również życzę wam szybkiego powrotu do zdrowia , mam nadzieję ,że z dnia na dzień będzie coraz lepiej:-)
Maks olo gratuluję jeszcze raz odsmoczkowania Olusia :-)
 
maks olo gratuluję odsmoczkowania!
Magda zdrówka dla Kuby i Ciebie!

temat KP rozhulał się ;-)

co do rozpraszania przy karmieniu to mi to nie przeszkadza, samo karmienie btrwa 10-15 min tyle że później na od icie trzeba trochę dłuzej poczekać, poza tym mała przeważnie najada się na te 2-3 godziny i po karmieniu możemy wyjść spokojnie na spacer gdzie Liza sobie śpi w wózeczki a ja mam całą uwagę dla Mili. co do karmienia w miejscach publicznych to ja należałam do mam bardzo mobilnych czyli dużo spędzałyśmy czasu poza domem i to nie tylko na spacerach ale na zakupach, w kinie, na plaży itd ale mimo to nigdy nie zdażyło mi się wyjąć cyca i ostentacyjnie karmić. to jest bardzo intymne doswiadczenie i należy do nas a nie przypadkowych gapiów. jest coraz więcej miejsc dla matek z dzieckiem (i w coraz lepszym stanie) gdzie można to zrobić, przeważnie też jest samochód, no a w cięższych sytuacjach np.plaża miałam do tego chustę, zresztą nawet na spotkaniach rodzinnych do karmienia wychdziłam w jakieś spokojne miejsce a nie wystawiałam cyca przy wszystkich (choć niktby nie miał przecie temu nic) także jeżeli ktoś to robi "na pokaz" jest dla mnie niezrozumiałe bo można KP w sposób dyskretny i przyjemny ale to wszystko zależy od nas

mój mały ssaczek usnął, drugi łobuz gotuje obiad z tatą, a ja biorę się za prasowanie
papa
 
rusałko chyba mamy tego samego chłopa ;p

Julisiu u mnie nie było takiej sytuacji, aby chłopcy najedli się w 15min, a potem spali przez 3 godz :(
Choć wiem, ze przy trzecim dziecku spróbowałabym KP, bo nie mówię temu od razu NIE. Po prostu dzieci są różne :)

U mnie Redsik i się nudzę... męża wysłałam, aby ściągnął kasę od dłużników, a sama obżeram się bobem :p

PS na-tuska Kochana!!!! zaniedbujesz nas!!!!!!! na FB widzę Cię codziennie ;)
 
Ostatnia edycja:
czesc dziewczynki:-)ale dlugo nie pisalam ehhh u nas sajgon toalny aale mlodemu juz przebi sie zab wiec bedzie juz tylko lepiej(rzez jakis czsas)

co do karmienia piersia ja karmilam krotko bo uwazam jak maks_olo sa rozne dzieci i miom dzieciom poprostu nie udalo sie najesc w 10 min a roksana to juz wogole odnosilam wrazenie ze caly czas glodna byla bo zjadla i byl placz, do tego najgorsza ta scisla dieta chodzilam po scianach doslownie, a jak skusilam sie na cos zakazanego to pokaralo mnie ( w przypadku roksany)meeeega kolka takze ja nie jestem jakas wielka fanka karmienia piersia ale i nie jestem przeciwniczka!ahha i co do karmienia piersia w miejscach publicznych uwazam ze po pierwsze mozna to zrobic w ustronnym miejscu albo tak jak ostatnio widzialam dziewczyne karmiaca dzidziusia oslonila tak sprytnie swoja piers pieluszka ze wygladalo to fajnie!!!!

madzia co to za cholerstwo cie dopadlo masakra:no: szybkiego powrotu do zdrowia dla ciebe i kubusia!!!

Emilio ale fajnie ze poszliscie, a tez chetnie pobawila bym sie na jakism weselu, ale poki co sie nie zapowiada!


dobra mykam jakies snidanie wchlonac:-D milego weekendu laseczki:-)
 
Hej babeczki, na początku poodpisuję

Magda i jak się czujecie Ty i Kuba? Nie masz za co dziękować, ja czasem byłam zła na siebie, że nie potrafię tak bez wyrzutów sumienia przejść na mm. Skąd u mnie taki upór, nie wiem. Uważam, że karmienie mm jest o wiele wygodniejsze, widocznie lubię mieć pod górkę.
A i jeszcze jeden plus karmienia swoim mlekiem, ale butelką – zawsze wiedziałam, ile Kacper zjadł.

maks_olo ja szukam ustronnego miejsca do karmienia nie dlatego, że mogłoby to komuś przeszkadzać, ale dlatego, że ja czuję dyskomfort, bo tak jak pisałam, to zbyt osobiste dla mnie. Zarówno odkrywanie piersi, jak i ta więź z dzieckiem. A nie czuję potrzeby chwalenia się, że karmię, bo to dla mnie rzecz zupełnie naturalna.
Gratulacje dla Olka za porzucenie smoczka – naprawdę dzielny chłopak. Po naszym trudnym odstawieniu – podziwiam!

Rusałko jak to mówiłyśmy nie raz, tylko spokój może nas uratować.

Emilio super, że dobrze się bawiłaś na weselu. Oj moja mama też na pewno nie widziałaby nic złego w podaniu takiego napoju. Jak to ostatnio powiedziała, jak byłam w wieku mojej Asi, to ona mi już wszystkiego dawała spróbować.

Agata ja tak się cieszyłam, jak Aśce przebiły się górne jedynki. Miałam nadzieję na kilka tygodni spokoju, spokój względny był przez jakieś trzy noce. A potem od nowa, chyba dolne dwójki będą wychodzić…

U nas noc znowu koszmarna, chyba trochę brzuszek trochę zęby Aśkę męczyły. Dziś idziemy na grilla imieninowo-urodzinowego, na dodatek jeszcze spóźniony dzień dziecka.

Pozdrawiam i życzę udanego weekendu
 
Witam ...

u nas pogoda średnio ciekawa, więc siedzimy w domku :-( poza tym nic nowego ... dziewczynki kochane !!! Lila rośnie w oczach !!! Zuzu baaardzo szybko przybierała na piersi, ale mała chyba idzie na rekord :szok: no domowej wadze wyszło 4300 :szok: czyli prawie kg na + od wyjścia ze szpitala ...

Magda, wielkie gratulacje !!! Wiktorek jest śliczny :tak:a jak tam Kuba się czuje??? no i Ty ???

co do karmienia ... ja karmię piersią i chciałabym do ok. roku :tak: pomijam kwestię, co jest lepsze dla dziecka, ale dla mnie to po prostu wygodniejsze, tańsze ... no i nie ma lepszej diety :-p
Lila je ładnie i szybko, więc nie mam problemu z wiszeniem na cycku ... poza tym w przeciwieństwie do Zuzu mała nie gardzi smoczkiem i daje się tak uspokoić :tak:

Nickie, miłego grillowania !!! i oby każda kolejna nocka była lepsza :tak:

no i tyle... dziewczynki wzywają ...
 
JoL piękna waga!!! Kurcze, a ja myślałam, że każde maleństwo na piersi jest takim ssakiem wiszącym non stop przy cycku, ale widzę, że Aśka jest wyjątkowym przypadkiem :tak::-D.
Super, że tak świetnie Wam idzie. Też chciałabym karmić mniej więcej do roku. Myślę, że nam się uda :tak:
 
Hej dziewuszki.U nas już dużo lepiej.Moje "zatrucie" było na szczęście chwilowe i szybko przeszło.Kuba jeszcze wczoraj goraczkował i marudził.Dzisiaj póki co jest wszystko dobrze.To ewidentnie zęby!!!idzie mu teraz kilka na raz.Męczy się bidulek
unhappy.gif
Generalnie u nas jakoś nie ma jakiegoś chaosu z powodu drugiego dzieciaczka.Jestem mile zaskoczona,ale to pewnie chwilowe:)Wiktor budzi sie w nocy 2 razy (ok.północy i 4 rano)-zjada i zasypia.W dzien dużo też spi.Najbardziej aktywny jest od 18 do 20-21.A jak sie drze przy przewijaniu!!!!!!
JoL-to rzeczywiscie Twoja mała super przybiera!!!!Ja muszę jutro przywieźć wagę od kolezanki,bo wiktor przy wyjsciu ze szpitala trochę spadł i kazali skontrolować:/
Nickie-zazdroszczę grila!!!ja uwieziona w domu już nie mogę sie doczekać pierwszego spaceru!myślę,że w nast.tyg.się wybiorę z chłopakami:)juz sie boję:szok:
agatka-super,ze macie już zęba za sobą!ja jak już pisałam dostałam za swoje za przechwalanie się superząbkowaniem!!!oby te nasze "5"szybko wylazły cholery!!!!
Emilia-jeny jak mi się chce jakiegoś potupania nogą na weselu!!!!niestety w najbliżzej przyszłości nic się nie zapowiada:(Miłego weekendu na działce!
rusałka-nic nie mów nawet!ja jeszcze wczoraj wychwalałam swojego M pod niebiosa a dzisiaj nie chce mi sie z nim gadać.chyba moje poporodowe hormony zaczęły megaprodukcję i wszystko mnie wkurza-zwłaszcza on!
max_olo-widzę,że mamy podobne niektóre poglądy.u nas jednak stanęło na mm i zdanie już nie zmienię.laktator też mnie nie przekonał.Brawo dla Olka za pożegnanie ze smokiem!
julisia-myślę,ze widocznie jesteś w karmieniu dużo bardziej zorganizowaną istotą ode mnie:tak:ja oprócz tego,ze nie mam doświadczenia w KP to jeszcze jestem meganerwusem i jak już wcześniej pisałam szybko się zniechęcam .

Nie ma co-temat karmienia jest nieskończony i argumentów za jak i przeciw jest mnóstwo.Każda metoda ma swoje plusy i minusy a wybór należy do każdej z nas.Przymykam oko na wszystkie komentarze wokół mnie.Usłyszałam nawet (od swojej kuzynki),ze skoro rodziłam przez cc i nie karmię piersią to nigdy nie będę "prawdziwą" matką.Biedne te moje dzieci:)no comment...;-)
Życzę Wam laseczki miłego weekendu i spadam na kawkę i napawać się ciszą póki moja banda śpi.Sprzatać dziś nie mam zamiaru:)
 
reklama
O kuźwa mać - przepraszam, ale muszę skomentować - skąd się biorą tacy ludzie, jak Twoja kuzynka magda???Wiem, że no comment, ale muszę. Skoro wg niej bycie "prawdziwą" mamą to tylko urodzenie siłami natury i karmienie piersią, to trzeba współczuć jej dzieciom!!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry