maks_olo
Kwietniowi Chłopcy :)
Spacer za nami
Pogoda się psuje, więc teraz pewni w domu będziemy siedzieć :/
Ja karmiłam Maksa przez ok. 1,5miesiąca swoim mlekiem podanym w butelce i pewnie byłoby tak dłużej, ale nie przybierał na moim mleku – przez miesiąc życia nic nie urósł.... Wiecznie ulewał. Kiedy dostał Nutramigen z zagęszczaczem, to po dwóch tygodniach urósł w oczach... Więc jak dla mnie decyzja o przejściu na mm była miodem na serce

No i 3mam kciuki za Ciebie, abyś się lepiej czuła
Egoistyczne, ale prawdziwe – po moim mleku chłopcy nie spali, wiecznie nie spokojni, po podaniu mm spali jak zabici przez 3godz przez co mieli fantastyczne humorki i mogliśmy spędzać czas inaczej niż przy cycku...
Życzę Ci, abyś podjęła decyzję w sprawie karmienia najlepszą dla Was, bez oglądania się na innych.
Też tego nie lubię. Ostatnia scena na placu zabaw – koleżanka bierze swoją 9miesiączną córkę na kolana i głośno „no chodź, Mamusia da cycusia.” Wyciąga cycka nie patrząc na to kto jest dookoła i bez zażenowania „jakie to KP wygodne”. Pomijam, ze taka dziewczynka mogłaby równie dobrze zjeść owoc lub napić się wody z kubeczka.... No ale nie – musi pokazać jaką jest wspaniałą Mamą, bo o to właśnie chodziło.
Eliza, ja też nikogo nie przekonuje, ale niestety rzeczywistość jest taka, ze jak ktoś nie KP, to jest mamą innej kategorii... czy na forum, czy w życiu...
I jak piszesz o karmieniu Twoich Maluchów... gdyby moje tak jadły, to tez pewnie bym karmiła piersią, a jeśli miałam wybierać – iść na spacer, albo leżeć na kanapie, to wybrałam to pierwsze...
Emilio cieszę się, ze wesele się udało
jakieś fotki zobaczymy? 
O matko – napój izotoniczny – tragedia
3mam kciuki za dziewczynki 
Justysia jest jeszcze malutka w porównaniu do mojego lamparta
Już śmiesznie wyglądał taki chłop ze smokiem, ale serca nie miałam. Teraz się zebrałam w sobie, bo nie chciałam łączyć pożegnania ze smokiem z przeprowadzką albo pójściem do przedszkola i szczerze powiem, ze myślałam, ze będzie gorzej to przeżywał
))
Ja nie mam nic przeciwko KP, jeśli komuś to odpowiada, ale tak jak piszesz – niech mama znajdzie ustronne miejsce, a nie obwieszcza to całemu światu...Zdarzyło się nie raz i nie dwa, że szukałam kąta w parku na ławeczce i karmiłam Asię. W te upały ciężko zaplanować pojenie, bo co chwila chce się pić, a Aśka butelki nie akceptuje.
KAcpra karmiłam przez rok swoim mlekiem, ale podawałam je w butelce. I powiem Wam szczerze, że to rozwiązanie było super. No może oprócz nierozłącznego związku z laktatorem, bo to było wykańczające.
Moje dzieci pięknie przybierały na moim mleku, więc tego problemu nie znam.
Ja karmiłam Maksa przez ok. 1,5miesiąca swoim mlekiem podanym w butelce i pewnie byłoby tak dłużej, ale nie przybierał na moim mleku – przez miesiąc życia nic nie urósł.... Wiecznie ulewał. Kiedy dostał Nutramigen z zagęszczaczem, to po dwóch tygodniach urósł w oczach... Więc jak dla mnie decyzja o przejściu na mm była miodem na serce
Kuba może przechodzić również 3dniówkę... 3mam kciuki, aby szybciutko mu przeszłodostał mm i pięknie mi spał.
nie lubimy tylko z rafalem jak ktos ze znajomych czy rodziny wyciaga piers przy wszystkich np.przy stole na imprezie,spotkaniu itp i bez skrupółow karmi dziecko.moim zdaniem wypadałoby się zapytac czy nikomu to nie przeszkadza.jest mi po prostu głupio i tyle.ja bym w życiu tak nie potrafila.
No i 3mam kciuki za Ciebie, abyś się lepiej czuła
Egoistyczne, ale prawdziwe – po moim mleku chłopcy nie spali, wiecznie nie spokojni, po podaniu mm spali jak zabici przez 3godz przez co mieli fantastyczne humorki i mogliśmy spędzać czas inaczej niż przy cycku...
Życzę Ci, abyś podjęła decyzję w sprawie karmienia najlepszą dla Was, bez oglądania się na innych.
Też tego nie lubię. Ostatnia scena na placu zabaw – koleżanka bierze swoją 9miesiączną córkę na kolana i głośno „no chodź, Mamusia da cycusia.” Wyciąga cycka nie patrząc na to kto jest dookoła i bez zażenowania „jakie to KP wygodne”. Pomijam, ze taka dziewczynka mogłaby równie dobrze zjeść owoc lub napić się wody z kubeczka.... No ale nie – musi pokazać jaką jest wspaniałą Mamą, bo o to właśnie chodziło.
Eliza, ja też nikogo nie przekonuje, ale niestety rzeczywistość jest taka, ze jak ktoś nie KP, to jest mamą innej kategorii... czy na forum, czy w życiu...
I jak piszesz o karmieniu Twoich Maluchów... gdyby moje tak jadły, to tez pewnie bym karmiła piersią, a jeśli miałam wybierać – iść na spacer, albo leżeć na kanapie, to wybrałam to pierwsze...
Emilio cieszę się, ze wesele się udało
O matko – napój izotoniczny – tragedia
Justysia jest jeszcze malutka w porównaniu do mojego lamparta
.
szybkiego powrotu do zdrowia dla ciebe i kubusia!!!
milego weekendu laseczki:-)
no domowej wadze wyszło 4300
a jak tam Kuba się czuje??? no i Ty ???