Cześć dziewczyny,
Z góry przepraszam, że tylko o sobie, ale nie mam do niczego głowy.
W przedszkolu klapa. Na cztery godziny, które Kacper tam był, trzy i pół płakał. Nie wołał siku, obsikał wszystkie ciuchy, które mu dałam, aż pożyczały spodenki, bo zbrakło.
Odprowadziliśmy go wszyscy. Wszedł odważnie, ale większość dzieci płakała, więc i on zaczął i schował się za nogi Daniela. Musiałam wyjść, bo miałam łzy w oczach. Jak po Niego przyszłam, to gil do pasa, oczy zapłakane i wystraszone. Mówię Wam, okropne jest to uczucie, że dziecku się tam krzywda dzieje, że on wcale nie chce tam być.
Zdroworozsądkowo wiem, że powinien tam być, ale.... No właśnie...
Na dodatek, jakbym mało miała stresów, to sąsiedzi załatwili nam sobotę. Przyszli przedwczoraj do nas w niespodziewane odwiedziny za swoim ośmiomiesięcznym synkiem. No i pogadaliśmy, opowiedziałam, tak jak Wam, ile zapłaciłam za ślub. A wczoraj dzwoni do mnie proboszcz, że on prosi, a właściwie żąda, żeby przyjść i zabrać pieniążki, że on ich nie chce, jeśli nie przyjdę, to on mi przekaz wyśle.
Jak już go uspokoiłam, to wyszło, że sąsiedzi byli załatwiać chrzest w kościele, no i na pytanie, czemu nie mają kościelnego ślubu, powiedzieli, że ich nie stać. Na co ksiądz, że ślub jest za darmo. Na co oni - że nieprawda, bo sąsiedzi musieli zapłacić. Ksiądz bystry szybko skojarzył po adresie, no i co. Wywiązała się awantura z księdzem. A potem on zadzwonił do mnie. Na szczęście udało mi się to wszystko załagodzić. Sąsiadka przeprasza i pyta, co może zrobić. Trzeba było pomyśleć, zanim się odezwałaś - powiedziałam. Ale już po ptakach. I chyba jutro pójdę jeszcze pogadać z proboszczem i wyjaśnić, bo boję się, że w sobotę będzie panowała taka atmosfera w kościele, że będzie niemiło.
Mówię Wam, jakbym miała mało stresu ostatnio. Na dodatek jutro czeka mnie spowiedź. Nie byłam u spowiedzi od bierzmowania chyba.
Są chwile, że żałuję, że zdecydowaliśmy się na ten ślub. Tylko problemy są z tym.
To tyle w skrócie u nas. Jutro zastanawiam się, jakim cudem zaciągniemy Kacpra do przedszkola????