Katko, jeśłi to pocienie ma zwązek z osłabieniem, to chyba jest to naturalna reakcja organizmu. Ja miewam takie momenty, że kiedy jestem zmęczona, to robi mi się słabo, trzęsą mi się rączki i takie tam... no i wtedy oblewa mnie tak zwany zimny pot. No i problem polega na tym, że nie należy leczyć się z tego pocenia, tylko z osłabienia (więcej wypoczynku ((hehe, tylko kiedy)) no i jeść trzeba cośkolwiek). Nie wiem, czy u Ciebie jest tak samo, ale u mnie w każdym razie to pocenie jest ewidentnie związane z takim chwilami osłabienia, bo noramlnie nie występuje.
A poza tym warto sobie zbadać poziom cukru we krwi, bo to też może być objaw jakichś zawahań jego poziomu.
pozdrawiam
nikita