Asiulek, ja straciłam ciążę również w 21tyg i niemal od powrotu ze szpitala chciałam, już natychmiast zajść w kolejną, bo ta pustka nie dawała mi spać, jeść, oddychać. po pierwszej @ zdecydowałam się w ogóle na sex.myślałam, że już ze mną ok.mój T nic nie mówił na temat tego, co czuje, jakie ma plany i zapatrywania. parę sekund sexu skończyło się 2 godzinnym histerycznym wyciem w poduchę.okazało się, że jednak jeszcze za wcześnie, że psychika nie jest gotowa.po paru dniach dowiedziałam się od T, że on na razie nie jest gotowy na dziecko, że nie chce.pierwszy raz tak szczerze i otwarcie mi to oznajmił, a ja się wściekłam...trudno powiedzieć jak przekonywać.nie wolno chyba na siłę.my oczekujemy od naszych partnerów zrozumienia w takiej sytuacji, więc same też musimy ich zrozumieć, bo nie są przecież maszynami bez serca.często skrywają w sobie dużo silniejsze emocje. u nas po prostu przyszedł TEN moment i już. badania miałam za sobą, gin powiedziała, że już można, więc chyba i on nabrał pewności, że nic nam "nie grozi".bądź czuła i cierpliwa.tylko tyle chyba mogę pomóc