reklama

Nasze ciążowe brzuszki!

nie mogę się z nią rozstać :zawstydzona/y: mąż mi mówi, żebym zdejmowała, bo na koniec dnia paluchy mam tak spuchnięte, że masakra, ale jakoś nie mogę. Chociaż czuję, że niedługo będę musiała się z nią pożegnać na jakiś czas :-(
 
reklama
A to mój brzuszek z dzisiaj:

Ja też jeszcze noszę obrączkę.
 

Załączniki

  • PicsArt_1359624142981.jpg
    PicsArt_1359624142981.jpg
    33,9 KB · Wyświetleń: 113
Fajne te brzuszki :)
ja do mojego już się tak przyzwyczaiłam że później pewnie będzie aż go brakowało :P

A co do puchnięcia to aż się dziwie bo nic odpukać mi nie puchnie, obrączka nawet luźno lata

;-)
 
dziękuję za dobre słowa :) mnie podobnie jak i wam też będzie brakowało tych kopniaków. To takie fajne uczucie! ja czasem sie z nim "bawię" i pukam mu a on po chwili też mi puka/ Lub czasem kłade pilota na brzuch i obserwuje jak sie rusza. To takie zabawne ! i fascynujące zarazem :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry