Kobietki, ja też przytyłam, ale w ogóle tego nie liczę. Najważniejsza dzidzia i jej zdrowie. a po ciąży będę się wagą martwić.
ja jeszcze z poprzedniej ciąży nie doszłam do siebie, ale co tam. oczywiście jem rozsądnie i nie objadam się słodyczami. a z ruchem ostatnio marnie, bo 2 tyg musiałam leżec. Teraz mamy być szczęśliwe aby dzidziuś się zdrowo rozwijał. a wagą to my się będziemy martwiły po urodzeniu. poza tym przyjdzie wiosna, lato, spacerki + karmienie i na pewno ładnie zrzucimy
ja jeszcze z poprzedniej ciąży nie doszłam do siebie, ale co tam. oczywiście jem rozsądnie i nie objadam się słodyczami. a z ruchem ostatnio marnie, bo 2 tyg musiałam leżec. Teraz mamy być szczęśliwe aby dzidziuś się zdrowo rozwijał. a wagą to my się będziemy martwiły po urodzeniu. poza tym przyjdzie wiosna, lato, spacerki + karmienie i na pewno ładnie zrzucimy



