Ja mam na ramieniu, najpierw była czarno-biała jaszczurka, zrobiłam ją jak miałam 16 lat, i była wielkim nieporozumieniem, na 30 znajomi poprosili kumpla tatuażystę żeby mi coś nowego z tego stworzył i mam kwiatka - lilię i teraz jestem zadowolona.
Ja kolejnego już bym sobie nie zrobiła, jedna pamiątka buntowniczych czasów mi wystarczy, po za tym w mojej pracy tatuaże nie są mile widziane, i z tym moim latem mam sporo problemów w upały żeby nie było go widać pod rękawkami.
Z galerii brzuszków robi się galeria tatuaży, super.
Erzsebeth słodziak z tego misia, mój synek nie lubi tatuaży po tatusiu, w wakacje z henny nawet sobie nie da zrobić.