edytka78 doskonale rozumiem Twój strach i niepewność. Ja jestem już po dużych przejściach (wodogłowie też mam już za sobą) a kolejne nowe się mnożą:-(. Ponieważ mam ciążę patologiczną ciąża prowadzona jest w klinice odległej od naszego miasta o ponad 200km. W 21 tyg. dowiedziałam się, że mój synek ma powiększone miedniczki nerkowe oraz ubytek w przegrodzie międzykomorowej. Lekarz stwierdził, że na tym etapie możemy tylko obserwować. W 24 tyg. miedniczki i ubytek były bez zmian - wielka radość, że nie rosną. Niestety w 27 tyg. jedna miedniczka urosła i to dość sporo (u zdrowych dzieci ma ok. 3mm u nas 12 mm), do tego lekarzom nie podoba się kolejna rzecz w serduszku naszego synka. Teraz czekam z niecierpliwością na kolejne usg w 31 tyg. z nadzieją w sercu, iż nic więcej nie urośnie. Od tego wszystkiego zaczęła mi się skracać szyjka macicy i jutro będę miała zakładany pessar. Dlatego uważaj na siebie i nie czytaj za dużo bo można zwariować od tego co się wyczyta na internecie. Trzymam kciuki, żeby komory nie rosły wręcz, żeby malały.