hejhej, ale tu ruch i ja znowu sto lat do tyłu... a chciałabymo wszystkim tez opowiedzieć..
Moja historia z ciąża jest zupełnie ina niż Wasza - tak teraz myśłę,że to skoncentrowanie na dotrwaniu w ciąży bylo zbyt duże. Jak się dowiedzialam o bliźńiakach to szczerze mowiąc nie zrobiło to na mnie większego wrażnenia niż to że wogóle jeszcze jestem w ciąży... ech... po tych poronieniach balam sie nawet ucieszyć że jestem w ciązy, do lekarza poleciałam bo miałam znowu plamienia więc sprawdzić czy "jeszcze jest". z duszą na ramieniu i nastawieniem że wszystko może się zdarzyć. więc czekałam tylko na słowa "serduczko bije" a jak uslyszalam,że bliźniaki to tylko westchnęłam,że jednak bije... Chyba dziwna jestem a raczej bylam. Potem calą ciaża tez byla z lękiem czy siię uda - gin mnie nie straszył, ale uprzedzał że jest ryzyko zawsze. Zagrożenie ciagle byo, więc nie mymsłałam sobie o dzieciach które będą urodzone tylko o tych, któe sa tu i teraz... Myślę sobie że przez to byłąm kompletnie nieprzygotowana do bycia mamą bixniaków i dlatego tak cieżko mi to szło.... NAwet nie maiłąm z kim pogadać o tym.... ech, to się wywnętrzyłam, mam nadzieję, że nie macie mi za zle....
a sluchajcie, może wstawiłybyście w zamkniętym swoje brzuszkowe zdjęcia co???? Ja mam chyba tylko brzuszek, bo reszty jakoś nie fotografowalam....
A co do moich dzieci nie sądziłam że inne tez włóczą pieluchy po domu

DD szczoteczki lubią też, lyżeczki też by mi chciay zabrać po jedzeniu ale nie daję i sa awantury. Próbuę ich teraz uczyc zasypiać na noc samemu, ale dzisiaj klęska, wojtek na rączkach, najpierw u taty potem u mnie, nie dał się odłożyc do lóżeczka, nawet jak spał. Musial całkiem paść i wtedy go położyłam. ale jakiś taki dzień i ja mialam, ze niech się dziecko poprzytula jak potrzebuje, na szczęście on nie jest ciężki...
Słuchajcie, jak zaczynalyście z sadzaniem dzieci na nocniki? Gdzie? w pokoju, w łazience??? Raz dziennie czy kilka? Jestem spragniona iinformacji bo moje czaasem siądą, ale nie wiedzą chyba o co chodzi, mimo,że kiedy się zdarzylo siknąć do środka to okazywalam naleyty antuzjazm

Jak u Was sytuacja wygląda? (nie pytam o Yen, której dziewczyny już dawno robią w nocki

)