reklama

Nasze sprawy...

reklama
powiem Wam dobry żart. W Warszawie jak wiecie jest dużo bufonów, no i ostatnio na sr siedzi taki jeden z iphonem i bawi się nim przez całe zajęcia. ani me, ani be do nikogo. Nadęty jak brzuch w 9mcu. Rozpromienił się dopiero jak położna powiedziała, że w bufecie dla wymagających jest też sushi. Myślałam, że zdechnę ;)
 
reklama
aga no to nie tak zle :) najlepiej chyba rosol kuraka do piekanika schaba surowke pyry pozniej tort jakies ciasto i koniec
anisiaj ze mna w Turcji byl taki Rysiu i on wlasnie z wawy i zarl za 20 ludzi bo za darmo. jak szlismy jesc to szybko nakladalismy poki rysia nie bylo :-D. on twierdzil ze jak zalplacil za all inclusive to je ile moze :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry