• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

nasze testowania...

Elżbietko Trzymaj się skarbie! Wiesz, myślę, że powinnaś tak na spokojnie i bez złości powiedziec mężowi, że ty się bardzo poświęciłaś i naprawdę wycierpiałaś, że bierzesz leki, które - jak by nie było- nie są obojętne dla Twojego organizmu. Niech sobie przypomni co Ci obiecywał biorąc Cię za żonę i niech się zastanowi, czy miłość to przypadkiem nie wymaga czasem poświęceń. Jego badanie może jest krępujące, ale na pewno nie tak bolesne, jak Twoja laparoskopia i nie tak szkodliwe w działaniach ubocznych jak hormony, które łykasz. A przecież Ty przy każdej wizycie musisz się rozbierać, rozkaraczać i pozwalasz się dotykać w najintymniejszych miejscach obcej osobie. Może jak mu to na spokojnie powiesz. A on to sobie przemyśli, to zrozumie i zmieni zdanie. Mężczyźni niestety są przyzwyczajeni, że to kobieta się poświęca, a oni zwykle mają "podane na talerzu". Ale wiem, na przykładzie mojego "Lwiątka", że jak coś się na spokojnie wytłumaczy i da przemyśleć, to zwykle facet zmienia zdanie. Życzę powodzenia. Jeśli masz ochotę, to kup najnowsze "Charaktery", tam jest ciekawy artykuł! Pozdrawiam Cię i ściskam b. mocno!!!
 
reklama
Elżbietko, strasznie przykra sytuacja :(
Po tym jak ostatnio powiedziałaś, że mąż w końcu zgodził się na badania myślałam, że wreszcie wszystko się ułoży. Nawet chciałam się spytać jak one poszły.
A tu taka niemiła niespodzianka. :(
Myślę, że rzeczywiście trzeba mężowi na spokojnie jakoś przetłumaczyć to, że tak bardzo się poświęcasz i że on może też by trochę spróbował ?
Ach, zupełnie nie wiem co napisać, bo i tak chyba nie poprawię ci humoru.
Mam nadzieję, że wszystko się ułoży :)
 
Elżbietko, strasznie przykra sytuacja :(
Po tym jak ostatnio powiedziałaś, że mąż w końcu zgodził się na badania myślałam, że wreszcie wszystko się ułoży. Nawet chciałam się spytać jak one poszły.
A tu taka niemiła niespodzianka. :(
Myślę, że rzeczywiście trzeba mężowi na spokojnie jakoś przetłumaczyć to, że tak bardzo się poświęcasz i że on może też by trochę spróbował ?
Ach, zupełnie nie wiem co napisać, bo i tak chyba nie poprawię ci humoru.
Mam nadzieję, że wszystko się ułoży :)
 
dziewczynki u mnie chyba będą nici z testowanka.. :( :( dziś stwierdziłam, że tak naprawdę to nie mam i nie czuję żadnych objawów :( doszukuję się ich chyba na siłę :( będzie @ jak nic..albo znów coś się pomiesza.. >:( ech...mam dość już tego wszystkiego!! >:( >:( >:(
 
dziewczynki u mnie chyba będą nici z testowanka.. :( :( dziś stwierdziłam, że tak naprawdę to nie mam i nie czuję żadnych objawów :( doszukuję się ich chyba na siłę :( będzie @ jak nic..albo znów coś się pomiesza.. >:( ech...mam dość już tego wszystkiego!! >:( >:( >:(
 
u mnie z testowanka też chyba nici... pojawiło sie delikatne plamienie...:(

no ale cóż może nastepnym razem sie uda....

WSZYSTKIM TESTUJĄCYM ŻYCZĘ II PIĘKNYVH KRECH....
 
u mnie z testowanka też chyba nici... pojawiło sie delikatne plamienie...:(

no ale cóż może nastepnym razem sie uda....

WSZYSTKIM TESTUJĄCYM ŻYCZĘ II PIĘKNYVH KRECH....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry