reklama

Nasze zachcianki ciążowe

Oj zadne z waszych pomysłów obiadowych do mnie nie docierają:no::sorry2: Tzn normalnie pociekła by mi ślinka,ale taka moja przypadłość ciążowa,ze od obiadów mnie całkowicie odrzuciło:-p Jedyne co na ciepło to mogę zjeść kalafior lub borkuly z masełkiem i bułką tartą i finito:sorry2:
To już bardziej coś na słodko typu racuchy czy naleśniki,ale nie chce mi się smażyć w taki upał.Poza tym wyjeżdżamy jutro i K nakazał wszystko wyjąć z zamrażarki aby ją wyłączyć więc wyjadamy,tzn on i młody :-) dzisiaj mają pomidorówkę, a ja pewnie jakieś kanapeczki z pomidorem i ogórem.
 
reklama
Aż się głodna zrobiłam czytając o jedzeniu. Ale samej nie chce mi się gotować, ja lubię bardzo pierogi ruskie z biedronki (najlepsze gotowe pierogi jakie jadłam) ale już nie ma, więc chyba spaghetti pesto zrobię, bo to 15 minut roboty jest :)
 
Moj smaczek na dzis byl na cisto ze śliwkami no i musialam zrobic mimo wszystko :D

Teraz wcinam fasolke szparagowa z maselkiem i bulka tarta, ale to tylko tak na przegryzke do kompa.

Na obiad szykuje spagetti po bolonsku z nowego przepisu.
 
ponko- hehe pierożki z biedronki mniam właśnie cały dzień o nich myśle i mam w zamrażarce i zrobię na wieczór też je lubie smaczne i tanie ;)
 
oj zjadłabym mielone :-D

Jestem strasznie głodna, a w domu pustki. Chyba zamówię pizzę, chociaż już dawno przestałam jadać takie rzeczy (wyjątek to Pizza Hut ale dla mnie to uczta dla podniebienia, szkoda, że nie dla portfela :-D). Wszystkie mrożonki mi się pokończyły i chyba zaraz mi się żołądek zapadnie. Chyba poślę chłopa mojego do sklepu, póki otwarte, bo zdycham ;o
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry