reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Nauka spania samemu

poziomki

mama 00 08 11 13 15
Dołączył(a)
25 Czerwiec 2010
Postów
6 663
Miasto
Birmingham
Znalazłam tylko posty na temat usypiania malutkich niemowląt, ale jak nauczyć samodzielnego spania dzieciaczka prawie dwuletniego?
Ponieważ karmiłam Gabrysie do 13 miesiąca spała z nami(tak było wygodniej) a i mąż
bardzo się przyzwyczaił do spania we trójkę. Jak udało mi się przekonać tatusia że maleństwo powinno spac samo,staneło przede mną wyzwanie przekonania malucha:dry:.
I tu jest największy problem,kiedy odkładam śpiącego maluszka do łóżeczka budzi się albo odrazu albo po 2 godzinach z płaczem.
Jak przebrnąć przez to jak najbardziej bezstresowo?????:sorry2:
 
reklama
Zasypiaj malucha w łóżeczku :) Nalepiej wybierz się z córą na zakupy, niech sama wybierze sobie pościel i takie tam ciekawostki do łóżeczka, ulubiony miś w tym właśnie łóżeczku też się przyda. A wieczorami zawsze ten sam rytuał. Położyć małą do łóżeczka, czytać bajki, śpiewać kołysanki, czy co tam mała lubi przed spaniem, i wyjść z pokoju dopieo wtedy, kiedy masz pewność, że ona śpi. Przydałaby się też lampka nocna.
 
wydaje mi się ze nie uda się to bezstresowo, bo jak się "malucha" nauczyło do 2 lat spać z wam to teraz będzie ciężko, konsekwencja i nie uginanie się nawet jak będzie płakać, tylko konsekwencja możesz coś zdziałać i pamiętaj ze potrzebny jak we wszystkim jest zdrowy rozsadek, pozdrawiam i powodzenia ;)
 
Witam-jestem mamą dziewczynki, która ma 2 latka i 4 miesiące. Spróbuję się podzielić moimi doświadczeniami. Jak Julcia była malutka to ją kładliśmy do łóżeczka i po prostu wychodziliśmy-nie było problemu z zasypianiem, natomiast jak skończyła 1,5 roku to jakoś się nam zachciało więcej do niej przytulać. Wieczorami leżeliśmy z nią w łóżku zanim nie zasnęła-dopiero potem przenosiliśmy do łóżeczka, które było obok naszego-często budziła się w nocy i przychodziła do nas-nie protestowaliśmy. Po jakiś 3 m-cach okazało się, że jestem w ciąży-na początku nie przeszkadzało nam wspólne spanie z córką, ale brzuszek rósł i wiercąca się w naszym łóżku pociecha to nic fajnego.
Zaczęliśmy pomału wprowadzać w życie plan nauczenia Julci zasypiania w łóżeczku i spania samemu-opowiadaliśmy bajki o Marysi, która spała sama itp. Córka utożsamiła się z bohaterką bajki i chętnie zasypiała w swoim łóżeczku. Ciągłe opowiadanie bajek, że każde dziecko ma swoje łóżeczko i spi samo, żeby aniołek wiedział kiedy ma do niego przyjść itp.
Jak już zasypiała sama to postanowiliśmy przenieść jej łóżeczko do drugiego pokoju-wcześniej został on wyremontowany-nowa tapeta, firanki, żyrandol itp, tak, żeby córcia wiedziała, że to specjalnie dla niej. I o dziwo od razu się udało-teraz zasypia sama w swoim pokoju, nie przychodzi w nocy do nas, nie dajemy szczebelków a i tak nie wychodzi-rozumie, że musi iść spać. Stały rytuał-kąpanie, modlitwa, mycie zębów i bajka na dobranoc-zawsze w tej samej kolejności i w miarę o stałych porach.
Latem przez 21.00, a w zimie ok. 19.30- córka już śpi więc można trochę odpocząć-teraz to zwłaszcza ważne, bo lada dzień zostanę drugi raz mamą i nie wyobrażam sobie długiego usypiania dwójki dzieci...
 
Właśnie my tez planujemy maluszka, i z tego też powodu wspólne spanie jest kłopotliwe.
Gabi traktuje łóżeczko jako coś do zabawy i jak tylko przed snem próbuje ją włożyć do łóżeczka to potwornie płacze.
Łózeczko jest kolorowe,ma swoje ulubione zabawki a i tak jej się to nie podoba:-(
 
Trochę cierpliwości na pewno się uda-teraz jest dość długo jasno i trochę trudniej będzie córcię nauczyć zasypiania samemu ale pomalutku i na pewno będą efekty

:-)
 
reklama
ja tez mam problem ze spaniem corki w lozeczku, chociaz teraz jak zasnie to przenosze ja do jej lkozeczka i budzi sie dopiero kolo 12 w nocy i tupta do nas bo jeszcze doila cyca. teraz jak przychodzi w nocy to dostaje mineralna i jak nie usne przed nia to spowrotem ja do lozeczka przenosze.
 
Do góry